Biała niedziela…

Niedziela Przewodnia ( Biała Niedziela ) – Niedziela Miłosierdzia Bożego.

Czym jest ta Niedziela?
Jest to pierwsza niedziela po Wielkanocy. Zamyka ona oktawę Wielkiej Nocy,
a od 30 kwietnia 2000roku Jan Paweł II uznał ją jako
Święto Bożego Miłosierdzia. 

Dziś od rana słonko przebija się przez chmury. Wróży piękny dzień. Ucieszyłam się bardzo mając na myśli fakt, że w niedzielę w niektórych parafiach dzieci przystąpią do I komunii św. Zaczyna się okres komunijny. Byłoby dobrze, gdyby pogoda im dopisała  dopełniając radości, jaką przeżywają w tym dniu dzieci komunijne.

Biała niedziela. Skąd ta nazwa? W czasach patrystycznych chrztu, a właściwie sakramentów inicjacji chrześcijańskiej (chrzest, bierzmowanie i Eucharystia) udzielano zwykle w czasie Wigilii Paschalnej. Po dziś dzień obrzędy Wigilii Paschalnej odzwierciedlają tę tradycję, nawet gdy nie ma nikogo do chrztu. Następnie przez całą oktawę Wielkanocy neofici (osoby, które dopiero co przyjęły chrzest) chodzili w białych szatach. Dlatego właśnie II Niedziela Wielkanocna była zwana „Dominica in albis”, czyli biała niedziela.

Niektórym nazwa ta kojarzyły się dość jednoznacznie z dziećmi przystępującymi do Pierwszej Komunii św., które po przyjęciu Pana Jezusa po raz pierwszy do swego serca, przez cały następny tydzień przychodziły do kościoła w strojach komunijnych.

Dzisiaj niedziela ta jest przeżywana przede wszystkim jako Niedziela Miłosierdzia Bożego,Znalezione obrazy dla zapytania biała niedziela tak pragnął Papież Jan Paweł II. Jest ona też świętem patronalnym Caritas w Polsce.

Ten wpis został opublikowany w kategorii refleksje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Biała niedziela…

  1. ~alElla pisze:

    Klik dobry:)
    Dopiero były świeta, a już za chwilę Biała Niedziela. Jak ten czas leci…
    Pozdrawiam serdecznie.

    PS. Pokaż, proszę, gdzie te wody termalne, do których się wybierasz.

    • ~Aisab pisze:

      Tak- czas leci a wiosny nie widać. Dziś u nas leje deszcz, że się nie chce nosa z domu wyściubić. Oby tylko jutro tak nie było, biedne te dzieciątka komunijne.
      P.S. Cserkeszolo – baseny termalne. Podobno tam nie ma tłoku.
      pozdrawiam :)

      • ~alElla pisze:

        Mnie baseny szkodzą. Czasem od nadmiaru chemii w nich rozpuszczonej, a czesem od bakterii kałowych, ponieważ rzadko które mamy zakładają dzieciom pampersy basenowe.
        Zaczęłam więc korzystać tylko z kąpieli morskich.

        U mnie także pada. Na dodatek zimnisko!
        Swoją Pierwszą Komunię pamiętam jako deszczową. Nawet na zdjęciu mam zabłocone pantofelki.

        • ~Aisab pisze:

          Myślę, że baseny termalne dla dzieci [niemowląt] są inne niż dla dorosłych …tak myślę, bo te dla dorosłych są głębokie. Byliśmy na basenach w Kościelisku i tam zarówno w solance jak i siarce moczyli się tylko dorośli. Bardziej obawiałabym się w tym miejscu osób dorosłych nie przestrzegających regulaminu. Z kąpieli morskich nie korzystam, bo… umiem pływać tylko stylem „po warszawsku” czyli brzuchem po piasku :)
          W dniu mojej I komunii św. był upał, aż zemdlałam w kościele. Natomiast zimna i deszczu nie cierpię. Wprawdzie nie wychodzę z domu, bo wciąż się kuruję, ale dzieciaczkom współczuję.

      • ~alElla pisze:

        W Cserkeszolo będziesz mieszkać na „thermal camping”?

  2. ~liiviia pisze:

    Witaj Basiu ,dzięki za pamieć.
    Jak już wspominamy Pierwszą Komunię ,to pamiętam ,ze moja była 10 czerwca ,mam to napisane na ksiażeczce do nabożeństwa.Był piękny ,słoneczny ,prawie letni dzień.Ale moje córki już miały komunię w maju ,rok po roku ,bo między nimi póltora roku różnicy , lało jak z cebra i ziąb. A dziewczynki chciały pokazać sukienki i loki .

    • ~Aisab pisze:

      Witaj Liiviia ! Moim zdaniem > Pierwsze komunie w kwietniu, to za wcześnie. Chłopcy mają garnitury, ale dziewczynki w tych cienkich sukienkach marzną.
      Nasi synowie mieli I komunie ok. 20 maja i pogoda była wymarzona. Tylko miałam żal do ówczesnego Proboszcza, bo dzieci szły do I komunii na dwie grupy a jedna grupa miała mszę św. już o godz. 8;00, zaś przed kościołem musieli być [ustawiali się] już o godz. 7;30. Makabra. Dzięki Bogu potem to zmieniono.
      Nasz obecny Proboszcz jest super. Potrafi tak się wczuć organizacyjnie w potrzeby religijne parafian, że nasz kościół cieszy się dużą popularnością wiernych także z innych parafii. Chcieliby u nas posyłać dzieci do I komunii, lecz muszą mieć zgodę „swojego” księdza, a to nie takie proste.
      pozdrawiam Cię serdecznie :)

    • ~Malina M pisze:

      ja miałam komunię 9 czerwca, szłam w drugiej turze … dzień był przepiękny, pamiętam że wianek z żywych goździków moczył się całą noc w miednicy, pamiętam, że strasznie byłam przejęta w momencie przyjmowania Ciała Chrystusa, po Komunii wracałam z rodzicami, oboje trzymali mnie za ręce, aż do samego domu :) na prezent dostałam wieczne pióro i prawdziwą koszulę nocną, to było coś, nie żadne tam takie piżamy flanelowe, w pajacyki…
      pamiętam też dzień pierwszej Spowiedzi, miałam na sobie sukienkę”chłopkę” lało niemiłosiernie, po spowiedzi nie poszłam więc do domu, tylko schowałam się na plebanii :) pamiętam, jak tylko tam przyszłam usłyszałam – nasza Hania JUŻ !
      ech – w pamięci dziecka takie momenty zapisują się na zawsze

      • ~Aisab pisze:

        Malino > w niektórych parafiach I komunia św. jest właśnie dziś, w tzw.”białą niedzielę”. A tu u nas pogoda w kratkę; na przemian słońce, a za chwilę grad i silny wiatr. Wyje ten wiatr aż mnie ciarki przechodzą.
        Wspomnienia z dzieciństwa są tak piękne, że wielu chciałoby do tych chwil wracać. Ty, mając wujka księdza, miałaś „fory”. Jednak przeżycia duchowe każdy ma swoje, bez względu na status społeczny.
        pozdrawiam serdecznie :)

  3. Tak jakoś mi się skojarzyło jedno z drugim i tak napisałem. :)

    Mam nadzieję, że będzie już całkiem dobrze z remontem nade mną.

    Wydaje mi się, że takie intensywne myślenie to dobra rzecz dla mózgu. Tak samo jak czytanie książek.

    Pozdrawiam!

    • ~Aisab pisze:

      Czasami skojarzenia mogą być bardzo ciekawe. Okrzyk radości – eureka –też często kojarzony jest z odkryciami naukowymi.
      Taka zabawa w skojarzenia może być nawet ciekawą rozrywka. Był chyba taki teleturniej SKOJARZENIA.
      pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>