POMOC DLA SYRII…

Wczoraj napisał do mnie Moherek z prośbą o zamieszczenie tego tematu na blogu;

„Witaj Basiu!

Wczoraj przeczytałam wywiad i obejrzałam reportaż nt uchodźców z Syrii do Libanu. Jestem świadoma, że obojętnie gdzie ci ludzie się znajdują, w Libanie czy w Europie ich sytuacja jest prawie zawsze bardzo ciężka.
Powstało Polskie Centrum Pomocy dla uchodźców z Syrii. Czy zgodziłabyś się zamieścić na blogu informację na ten temat?
 
Można pomóc także przesyłając sms: o treści ZIMA na nr 72720 (2,46 zł z VAT)
Pozdrowienia -Moherek „
Obiecałam spełnić prośbę, co niniejszym czynię, a Moherka pozdrawiam  :-D .
Sama muszę się zastanowić, co ze swej strony w tej sprawie mogę uczynić.
Skorzystałam z podpowiedzi;
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/przyjac-przybysza/art,39,10-sposobow-na-to-jak-pomoc-syryjczykom.html
Rodziny przebywające w Aleppo finansowo wspiera m.in. Caritas. Za pośrednictwem strony Caritasu można dokonywać jednorazowych wpłat albo zostać patronem konkretnej rodziny, wspierając ją przez okres 6 miesięcy lub dłużej. 
A jeśli ktoś nie chce udzielić pomocy za pośrednictwem Caritas, to ma możliwość  uczynić  przez;
UNICEF Polska cały czas prowadzi zbiórkę środków na pomoc dla dzieci w Syrii. Pomóc można poprzez stronę: unicef.pl/pomoc
Ten wpis został opublikowany w kategorii refleksje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „POMOC DLA SYRII…

  1. ~Alenka pisze:

    Basienko kochana, a kto pomoze polskim dzieciom? Czy wiesz, ze wiele z nich nie ma w szkole sniadania? A co z polskimi rodzinami zyjacymi w warunkach, jakich sobie nawet wyobrazic nie mozna? Jestem za pomoca kazdemu czlowiekowi, lecz dlaczego mam wybierac miedzy nedza Polakow i nedza uchodzcow? Nie stac mnie na pomaganie wszystkim, wiec … wybieram polskie dzieci i tam wplacam comiesieczna skladke. Bo pragne przede wszystkim „pokolorowac swiat dziecka” polskiego. Tysiace polskich dzieci potrzebuje pomocy i wielu Polakow o tym zapomina w dobie wielkiego boomu n.t. uchodzcow.
    Pieknie Cie Basiu pozdrawiam :)

    • ~Aisab pisze:

      Alenko – to prawda- biedy na świecie jest tak wiele, że nie zdołamy jej „zatkać”.
      Sama, jako dziecko, jej doświadczyłam. Powiadasz śniadanie do szkoły? Nie miałam go nigdy. Do dziś pamiętam smak chleba z margaryną i dżemem, jak mi koleżanka dała gryza. W pierwszej klasie ksiądz katecheta raz w tygodniu dawał mi swoje, czego mi zazdrościły inne dzieci. A potem religię wyprowadzili ze szkoły i miałam pozamiatane. Toteż rozumiem biednych i głodnych. Jeśli pomagasz dzieciom głodnym w Polsce – chwała Ci za to, a ja z całego serca -dziękuję. Chwała tym, co pochylają się nad biednymi gdziekolwiek oni są. U mnie na blogu jest link na blog s.Małgorzaty – robi wspaniałą sprawę. Ja bym chyba nie potrafiła jej naśladować. Bieda nie ma granic.
      O co ta wojna w Syrii? Przez Syrię przebiega linia frontu, na którym zderzają się interesy innych państw i zaognia konflikt między sunnitami a szyitami. Ogarnia on inne kraje, a podsycany jest przez polityczne interesy państw aspirujących do roli regionalnego hegemona. A jak zwykle cierpią na tym najbiedniejsi. Biednych nie stać na bilet by być uchodźcą, dlatego muszą w tych warunkach wojny jakoś przetrwać. Nasze biedne dzieci są o tyle w lepszej sytuacji niż te np. w Aleppo, że nie muszą żyć w warunkach wojny.
      Alenko- wiem że masz dobre serce i dziękuję Ci za to; pozdrawiam serdecznie
      :)

  2. ~Moherek pisze:

    Dziewczyny Kochane -nie czarujmy się, że sytuacja uchodźców nie odbije się jakoś tam na sytuacji w naszym kraju. Powstają nowe drogi przemytu uchodźców i mają biegnąć (a niektóre już biegną) przez nasz kraj. Tak poczytałam ale już nie pamiętam na jakiej stronie. Nawiązując do wypowiedzi Alenki – uważam, ze lepiej jest pomóc tym ludziom gdy znajdują się w Libanie, niż gdyby dotarli do Polski (i np. zapukali do moich drzwi z prośbą o nocleg). Przyznam uczciwie, że bałabym się otworzyć.
    Polskim dzieciom pomagam a tym dalekim też pomagam jak potrafię.

    • ~Aisab pisze:

      Moherku – moim zdaniem- sytuacja z uchodźcami ma się tak;
      - biednych nie stać na bilet, więc tu nie przybędą; to im należy się pomoc
      - ci, których stać na bilet będą szukać kraju, gdzie jest wysoki socjal, więc nasza bieda ich nie skusi
      - rozbieżność pomiędzy oferowaną pomocą uchodźcom [socjal dotowany przez UE] a naszymi biedakami będzie wywoływać konflikty; nasi ludzie z marginesu będą im zazdrościć warunków i będą zamieszki na tzw. tle rasowym
      Ten problem mnie przerasta, dlatego staram się powierzać na modlitwie Bogu.
      A pomoc jak najbardziej niezbędna i niech każdy wedle swego sumienia tym rozporządza.
      pozdrawiam Cię Moherku :) Basia

  3. ~Krystyna pisze:

    Wspierajmy, kogo się da. Koło biedy nie daje się przejść oboijętnie, zwłaszcza wobec tych , którzy wszystko stracili… Pozdrawiam !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>