JEŻELI BÓG JEST DOBRY, DLACZEGO ISTNIEJE ZŁO?

Zamiast pytać dlaczego Bóg dopuszcza zło, zapytajmy o naszą wiarę.

Zamieszczę tylko urywek rozmowy z ks. prof. Pawłem Bortkiewicz;

„…Chrystus Pan, w godzinie swojej męki i agonii na krzyżu nie głosi wykładu z zakresu teodycei czy teologii cierpienia. On po prostu jest! Jest w samym sercu cierpienia, na samym szczycie ludzkich cierpień. Jest zarazem na dnie ludzkiego opuszczenia i samotności. To, co Bóg mówi nam poprzez krzyż Chrystusa to dwa słowa: „jestem” i „miłość„. Bóg jest!

Pośród całej kruchości naszego istnienia, pośród owego heideggerowskiego Sein-zum-Tode, które znaczy bytowanie-ku-śmierci, pośród tego wszystkiego Bóg jest!   I jest miłością! Jeśli to odrzucimy, każda śmierć, zwłaszcza tak tragiczna staje się bezsensowna! Ktoś powie: a co mi daje to, że ten Bóg jest, skoro niewinny człowiek zginął! Jednak, przyjęcie prawdy o obecności Boga pozwala złączyć tę niewinną śmierć z krzyżem Syna Bożego i nadać jej sens i wartość. Nie mówię, że jest to łatwe i proste. Ale jest to możliwe.

Być może także, zamiast pytać „Boże, dlaczego do tego dopuszczasz?” powinniśmy zapytać samych siebie, dlaczego zatrzasnęliśmy drzwi przed Bogiem, drzwi naszego życia, dlaczego uczyniliśmy Go wielkim nieobecnym?…”

A tu zapiszę sobie urywek dalszej części rozmowy [całość pod podanym niżej linkiem];

„… problem istotnie jest nie tylko polityczny. Sięgam do książki Patricka J. Buchanana „Śmierć Zachodu„. I czytam: „Inwazja imigrantów grozi destrukcją kraju, w którym wyrośliśmy oraz przekształceniem go w konglomerat narodów, które nie mają ze sobą prawie nic wspólnego – ani historii, ani bohaterów, ani języka, ani kultury, ani wiary, ani tych samych przodków. [...] „Nasz świat” wywrócił się do góry nogami. To, co wczoraj było słuszne i prawdziwe, dzisiaj jest fałszem i złem. To, co niegdyś było niemoralne i karygodne ; rozpusta, aborcja, eutanazja, samobójstwo – dziś stało się „postępowe” i „chwalebne”. Dawne cnoty stały się grzechami, dawne grzechy – cnotami.
A to, jak może wyglądać Europa w niedalekiej przyszłości opisał już Michel Houellebecq w swojej „uległości”. Niestety, elity europejskie są na takim poziomie intelektualnym,  że twórczość  Michela Houellebecqa, Patricka J. Buchanana jest ponad ich możliwościami. A wizja Europy jedynie godnej siebie, jaką prezentował św. Jan Paweł II? Toż nie można oczekiwać, by jajogłowi zrozumieli człowieka mądrego. Niestety.


http://www.fronda.pl/a/ks-prof-pawel-bortkiewicz-dla-frondy-zamiast-pytac-dlaczego-bog-dopuszcza-zlo-zapytajmy-o-nasza-wiare%2C98235.html

Zło, w kontekście życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, nie jest i nigdy nie będzie dominującym elementem rzeczywistości. Zło nie jest także losem czy przeznaczeniem człowieka, albowiem ostatnie słowo należy do Dobra i Życia, czyli do Boga. Chrześcijaństwo, choć dostrzega ogrom zła w świecie, jest głęboką wiarą w sens świata, natury i łaski.

Uczeń Chrystusa dostrzega, że dobro jest bardziej pierwotne i fundamentalne aniżeli zło, posiada też eschatologiczną nadzieję w ostateczne zwycięstwo dobra. Przezwyciężanie owego zła w świecie winno być zgodne z zaleceniem św. Pawła, nakazującym „zło zwyciężać dobrem” i wsparte ufną modlitwą o uwolnienie nas od niego. Stąd każdego dnia wypowiadając słowa Modlitwy Pańskiej, na jej końcu zanosimy do Boga pełne nadziei wołanie: Boże Ojcze – wybaw nas od wszelkiego złego

Znalezione obrazy dla zapytania zło dobrem zwyciężaj

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii refleksje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „JEŻELI BÓG JEST DOBRY, DLACZEGO ISTNIEJE ZŁO?

  1. ~Siostra Marta pisze:

    Zło istnieje bo jesteśmy skażeni grzechem pierworodnym, ale Pan Bóg dał nam wolną wolę i to my musimy wybrać. Co wybieram ? Wiadomo, dobro, więc będę robiła wszystko, aby moje życie było dobre. Zaczynajmy przemianę od siebie, a wtedy i świat będzie lepszy.

  2. Aisab pisze:

    JEŻELI BÓG JEST DOBRY, DLACZEGO ISTNIEJE ZŁO?
    Bardzo trudno jest zaakceptować jakiekolwiek zło, niesprawiedliwość, nieuczciwość, czyli przeciwieństwo Dobra.
    W obliczu cierpienia, zepsucia, wojny, przemocy — w sercu każdej osoby rodzi się pytanie: dlaczego?
    Ze swej natury Bóg jest dobrem i dobrocią.
    Bóg złożył tę naturę w człowieku i stworzył go w taki sposób, by mógł żyć dobrze i spełniać dobre czyny, zgodnie z wyznaczonym przez Niego porządkiem i według Jego słowa.
    Bóg jednak sprezentował człowiekowi także zdolność wyboru. Dało to ludziom możliwość niekorzystania z wrodzonych sił dobra. Zło wkroczyło na świat.
    Bóg rozdał dobre karty, ale ludziom zostawił prawo rozegrania „partyjki”.
    Bóg jest Stwórcą, lecz nie czymś w rodzaju stróża wszechświata. Tymczasem wiele osób myśli o Nim w ten sposób i w końcu na Niego zrzuca odpowiedzialność, jeśli cokolwiek nie gra w całym stworzeniu.
    Nie możemy przypisywać Bogu roli wielkiego „Manitu”.

  3. ~mirek pisze:

    Dlaczego, Panie Boże, stworzyłeś wodę, która choć wspaniale orzeźwia człowieka, to przecież może nas również zatopić? i niestety topi . I co? wina Boga? Dlaczego nie zawiesisz cudownie prawa podlegania śmierci wobec wszystkich matek, dopóki nie odchowają swoich dzieci? itd itd. wylew wściekłości i zemsty za zło.Gdyby nie było zła w tym świecie jakim żyjemy. Jacek Salij tak to ujmuje -Świat przemieniłby się w widowisko nie powagi, gdyby obowiązywały w nim takie zasady. Człowiek odarty byłby wówczas z fundamentalnego dostojeństwa: Bo czy zachowalibyśmy jeszcze w sobie zdolność do czynienia dobra, gdyby zło było natychmiast, dotkliwie i w sposób widzialny nieopłacalne? Czy immunitet od śmierci nie urągałby ludzkiej godności i sensowi rzeczywistości, gdyby go ktoś otrzymał z powodów zewnętrznych, a nie jako owoc nierozerwalnej już i całkowitej jedności z Tym, który jest Życiem i Źródłem wszelkiego życia?
    „Śmierci Bóg nie uczynił — powiada słowo Boże — i nie cieszy się ze zguby żyjących. (…) Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła” (Mdr 1,13 i 2,14). Nie należy sobie wyobrażać, jakoby Pan Bóg zesłał na człowieka podleganie cierpieniom i śmierci za to, że człowiek popadł w grzech. Raczej w tym sensie są one karą za nasz grzech, że zniszczenie i śmierć, jakie sprowadziliśmy do naszych dusz, promieniuje również na nasze ciała. To niesprawiedliwe obarczać Pana Boga winą za to, że podlegamy cierpieniu i śmierci.Tyle o.Salij a konsekwencją tego jest między innymi wolna wola dana człowiekowi. Co do tematu i tego co się dzieje teraz z falą imigrantów muzułmańskich to jak podaje tv egipska bez żadnej krępacji jest przemyślaną taktyką,która potrwa kilkanaście lat po to aby uśpić Europe robiąc dobre wrażenie i w pewnym dogodnym zaplanowanym,uzbrojonym momencie uderzyć na niewiernych jacy są chrześcijanie i doszczętnie ich wymordować.Ponieważ i ich mniemaniu świat ma być tylko i wyłącznie według koranu.

    • ~Aisab pisze:

      „…On przejawia moc ramienia swego,
      rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
      Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych….”
      A jak będzie za naszych czasów? pożyjemy! zobaczymy ! albo i nie!
      pozdrawiam :)

  4. ~Olimpia pisze:

    Mnie się Basiu wydaje, że zło, to brak dobra. Bóg jest dobry, ale gdy człowiek jest od Niego duchowo oddzielony, nie może czerpać z Bożego dobra. Grzeszna, nieodrodzona dusza niepojednanego z Bogiem człowieka, błąka się w świecie, gdzie dobro odmierzane jest aptekarską wagą.
    Co do uchodźców Basiu, to uważam, że zawsze należy wyciągnąć pomocną dłoń do potrzebującego. Nie można się izolować. Pan Jezus kochał wszystkich, trędowatych, celników, złodziei, rozpustników. Nikomu nie odmawiał pociechy, pomocy i wsparcia. Mało tego, On ich uzdrawiał – przywracał im normalne życie. Myślę, że każdy chrześcijanin powinien iść za przykładem swojego ukochanego nauczyciela – Jezusa.
    Pozdrawiam :)

  5. ~Teresa pisze:

    Żyjąc już jakiś czas w tym świecie, zauważyłam, ze to pytanie (tytuł tego wpisu) zadają osoby nie znające Boga. Czy powodem nie znania jest niewiedza, ze można Boga znać personalnie, czy niechęć do poznania Go, to pytanie wydaje się logiczne. Natomiast wierzący w Boga, maja takie zaufanie do swojego Ojca jak małe dziecko. Wystarczy im ze On wszystko wie i powie im kiedy będzie na to potrzeba. I póki co dzieci Boga zajęte są poznawaniem życia z Jego perspektywy, co jest niezmiernie interesujące,i nie chcą stracić ani momentu z tego doświadczenia. Tak ze jeżeli ktoś naprawdę chce znać odpowiedz na tytułowe pytanie to najlepiej zwrócić się z tym do samego Boga.
    Każdy ma umiejetność wiary i każdy w jakims momencie swego życia jest zaproszony do zainwestowania tej wiary w Bogu. Sercem rozpoznajemy ten moment. Pozdrawiam serdecznie.

  6. ~Asmodeusz pisze:

    Warto by zmienić podtytuł używając tych samych słów: „Zapytam o Waszą wiarę i dlaczego Bóg dopuszcza zło”. I w tym pytaniu nie idzie o to, kto zła dokonuje (wierzący nie są wolni od zła), tylko dlaczego d o p u s z c z a ? Wtedy zrozumiesz sens Swojego podtytułu.

    Bardziej intrygujący jest cytowany fragment z Frondy. Pozwolisz, że zacytuję inny, opublikowany kilka dni po ostatnim zamach w Barcelonie: „Przyjmować, chronić, promować i integrować imigrantów i uchodźców”. Wiesz, kto to powiedział? Ściślej, jest to tytuł pewnego ważnego dokumentu. Pozwolę sobie jeszcze na inny cytat: „Pan powierza macierzyńskiej miłości Kościoła każdą osobę ludzką zmuszoną do opuszczenia swojej ojczyzny w poszukiwaniu lepszej przyszłości. (…) (to) [dopisek mój] należy do poziomu szansy ubogacania międzykulturowego zrodzonego przez obecność imigrantów i uchodźców”.
    Myślę, że nie znasz autorów, więc spieszę z wyjaśnieniem. Pierwszy to tytuł orędzia papieża Franciszka na kolejny Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy (14 stycznia przyszłego roku), drugi, to też słowa papieża, tym razem Piusa XII. Jak poszperasz w Ewangeliach, też znajdziesz odpowiednie fragmenty.

    Proponuję Ci zdecydowanie „dobrą zmianę”. Zmień Frondę na Deon.pl – według mnie zdecydowanie bardziej katolicki portal, niż zaśmiecona herezjami i nową poprawnością polityczną Fronda.

    Jak zawsze serdecznie pozdrawiam :)

    • ~Asmodeusz pisze:

      PS. Uciekło mi w tej zamianie podtytułu słowo „zamiast”. Jest w Twojej treści pewnym nieporozumieniem. Skoro bowiem negujesz pierwsze pytanie i karzesz je zastąpić drugi, to znaczy, że nie jesteś w stanie takim problemom sprostać, uciekasz w wiarę, „chowając głowę w piasek” przed trudnymi pytaniami. Nie traktuj tego jako zarzutu, tłumaczę tylko jak można zrozumieć sens Twoich słów.

  7. Mirosław pisze:

    Jest tu pewne nieporozumienie z formą,że „Bóg dopuszcza zło” to tak jak by Bóg patrzał albo bardziej obrazowo OBSERWOWAŁ,że za chwile ktoś kogoś zabije,zdarzy się katastrofa itp.umrze niewinna istota. Bóg to widząc nie zapobiegł.Ktoś kto tak myśli i ma pretensje do Boga to jest niepoważny.Zupełnie przeocza się ewentualność, że wszechwiedza Boga może być jedynie potencjalna, to znaczy może On wiedzieć wszystko co zechce i kiedy zechce, ale z jakichś powodów może z tego nie korzystać. Przejawy tego można odnaleźć w Rdz 18,20-21.i Po czym Pan rzekł: «Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się» W ks.Hioba Bóg się pyta szatana gdzie on był.Podobnie dialog Boga z Adamem tak jak by Bóg dopiero od Adama się dowiedział,że popełnili z Ewą grzech. To całkowicie likwiduje ów pozorny paradoks wszechwiedzy Boga i wolności ludzkiej woli, nie pozbawiając Boga zdolności do wszechwiedzy.

    • ~Aisab pisze:

      Z psalmu 103,8,Autoportret Boga; „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy…„.
      Jestem po szpitalu. Mam problemy ze zdrowiem. Przepraszam, że nie odpowiadam na komentarze.
      pozdrawiam WSZYSTKICH :)

    • ~Leszek pisze:

      Mirku, pamiętaj, że autorzy natchnieni pisali na tyle, na ile sami potrafili zrozumieć. Wszechwiedza Boga wiąże się z innym atrybutem – z tym, że Bóg jest poza czasem. My widzimy czas linearnie, a On widzi go naraz . Nasz ogląd spraw jest zniekształcony, bo widzimy tylko jakąś stopklatkę. On dopuszcza zło tam, gdzie wyleje się jeszcze więcej dobra. On to widzi, bo jest poza czasem, a my nie potrafimy tego zrozumieć, bo widzimy czas sekwencyjnie.

  8. ~mirek pisze:

    jak najbardziej Leszku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>