Ale mnie zeźlili…

PE w rezolucji wzywa polski rząd, by potępił Marsz Niepodległości. „Ksenofobiczny i faszystowski”

Oj, aż się prosi, aby pokazać PE gest Kozakiewicza. Wara im od naszego Marszu Niepodległości. Co – kłuje ich w oczy  niepodległość naszego kraju??? Niech się zajmą swoimi sprawami, porządkowaniem swego bajzlu, a od naszego gniazda im WARA.  Ale mnie zeźlili. 60 tysięcy ludzi- Polaków to według nich ksenofoby i faszyści? A nasi deputowani pod tym się podpisali. SZOK! Niedowierzanie. Oj, przerąbane ma u mnie PO !

Szydło o Tusku: nic dla Polski nie zrobił.Znalezione obrazy dla zapytania kawał o polskich politykachZnalezione obrazy dla zapytania kawał o polskich politykach


http://wiadomosci.onet.pl/kraj/szydlo-o-tusku-nic-dla-polski-nie-zrobil/yg2sgzj

Ma rację premier Szydło. Tusk nawet swoich partyjnych pupili nie potrafi utrzymać w ryzach. PO podzielona.

PSL zbojkotowało głosowanie ws. rezolucji; PO – podzielona.

„Eurodeputowani PSL zbojkotowali głosowanie nad rezolucją Parlamentu Europejskiego ws. Polski. Polskie sprawy musimy rozwiązywać w Polsce” – poinformowali ludowcy na swoim Twitterze.

Kukiz mocno do europosłów PO: HAŃBA wam! WON z Polski!

Mieliście, zdrajcy i kapusie z PO, osiem lat aby wprowadzić takie zmiany ustrojowe, które uniemożliwiłby autorytarne metody sprawowania władzy. Mieliście osiem lat, żeby np. stworzyć ustawę o obligatoryjnym referendum dla władz, która to instytucja uniemożliwiłaby PiSowi władzę absolutną. Ale Wam pasował taki System! Bo wierzyliście, że ten „święty Grall”, ta bolszewicka Konstytucja z 1997, która zwycięskiej partii daje władzę bezgraniczną, będzie na wieki należeć do Was. Że na wieki rządzić będziecie. Nie robiąc nic w kwestii zmiany ustroju zajechaliście siebie i nas - Obywateli” – napisał Kukiz.

Polityk stwierdził, że choć uważa, że PiS przekroczyło granice arogancji, pychy i chciwości, to jego zdaniem polskie sprawy załatwia się w Polsce. „Powiem Wam jedno, kapusie platformiane. Hańba Wam!” – oznajmił. „A skoro nie potraficie - won z Polski. Postarajcie się o azyl polityczny, status uchodźcy czy co tam chcecie i zostańcie w tej Brukseli czy Strasburgu. Mieliście, uchole, osiem lat na zmianę ustroju. Więc teraz nie płaczcie” – dodał na zakończenie Paweł Kukiz.


http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/kukiz-mocno-do-europoslow-po-hanba-wam-won-z-polski_1027698.html

Oj, chyba muszę iść się napić [albo czymś odurzyć- np.relanium], aby emocje uciszyć, bo na trzeźwo nie da się zrozumieć  Rodaków. Tylko jakoś nic procentowego nie przechodzi mi przez gardło, nawet gdy trzeba było przegonić wirusy.  Bluźnić nie wypada. Złorzeczyć również. Trzeba język powstrzymać na wodzy. Moi Drodzy ! Wychodzę z siebie i…staję obok, bo tego nie zdzierżę. ARTur Żukow - Aj Waj

Znalezione obrazy dla zapytania kawał o polskich politykach

Ten wpis został opublikowany w kategorii refleksje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

64 odpowiedzi na „Ale mnie zeźlili…

  1. ~Jo-An pisze:

    Może wyjdę na ignorantkę, ale już nie śledzę wydarzeń politycznych , zwłaszcza na naszym podwórku. Dzięki temu nie złoszczę się i jestem zdrowsza….

    • ~Aisab pisze:

      Powiedz mi jak Ty to robisz, a zacznę Cię naśladować :)
      Widzisz leżąc w łóżku, dobrzejąc, włączyłam TVP3 ; natrafiłam na audycję z mojego regionu i dyskusję znanych mi lokalnych polityków. Właśnie o tym dyskutowali, stąd to zainteresowanie. Krótkotrwałe, bo szkoda mi zdrowia.
      pozdrawiam serdecznie :)

      • ~Jo-An pisze:

        Krótka piłka: pozbyłam się telewizora :D coś tam z politycznych newsów do mnie dotrze, ale jednym uchem wpuszczam, a drugim wypuszczam :D. Swoje zdanie w wielu sprawach mam, ale zachowuje dla siebie :D dzięki temu nie wpadam z nikim w żaden konflikt. Polityka i religia to drażliwe tematy. Często niewygodne. Zatem w tych dziedzinach życia staram się zachować zdrowy rozsądek.

        • ~Aisab pisze:

          Telewizora się nie pozbędę, chociaż z reguły unikam polityki. To prawda, że polityka i religia budzą emocje. Każdy z nas ma prawo zarówno do światopoglądu jak i do zdania na temat wydarzeń społeczno-politycznych, gdyż dotyczą one także nas.Ważne żeby zachować umiar i nie wdawać się w jałową dyskusję;
          pozdrawiam Cię serdecznie :)

  2. ~dociekliwy pisze:

    Aisab: to nie są ONI to jesteśmy MY , Albo jesteś panna, albo mężatka, jak się zdecydowałaś dobrowolnie z części wolności własnej zrezygnować na rzecz wspólnoty z mężem, to nie mów że on ci biednej wolność zabiera. MAŁŻEŃSTWO TO WY nie jedno plus drugie, Unia to my, nie poddani okupanta, nikt nas tam na siłę nie trzyma i nie błaga. A nawiązujac do obrazka: CO MY TAM ROBIMY? co nas trzyma tam ? może to forsa nas trzyma? w takim wypadku jesteśmy wyjatkowo obrzydliwi. Wiesz, kto bierze forsę od okupanta? powinniśmy z godnością odejść. Skoro tacy wredni niech sobie w spokoju ducha sami siedzą. Łaskę im robimy?

    Nawiasem mówiąc: zapomniałaś jak PIS na forum brukselskim wyciągał nasze, polskie sprawy? Krótką masz pamięć. Pamiętasz, jak ojciec Dyrektor skarżył się tam, że u nas gorzej jak za komuny było? Wtedy polskie sprawy nalezało w Brukseli rozwiazywać?

    Aisab: NIKT NIKOMU NIE MA PRAWA „WON Z POLSKI” POWIEDZIEĆ. Polska nie jest własnością niczyją, jeden twierdzi, że ten zdradza, a inny twierdzi, że wprost przeciwnie, zdradza kto inny, ale czy to powód „by won z Polski”, a co on – pan na włościach? kto mu prawo dał?
    Ten mem „herr Tusk” jest wredny i prawdę powiedziawszy dziwi mnie, że zamieściłaś, nieładnie Aisab, to jest wyzywanie i obelga dla Polaka , nie masz prawa , chociaż pan prezes takie sobie uzurpował i „swoim” go nadał.

    • ~Aisab pisze:

      No cóż -weszliśmy do UE na kolanach i pewnie taka pozycja już nam na zawsze zostanie przypisana. Zapominamy o własnej godności. A kim jest D.Tusk; proszę bardzo, otwórz sobie link;
      http://m.niezalezna.pl/205686-tusk-pojechal-do-merkel-na-konsultacje-internauci-odpowiednio-to-skomentowali
      Król UE jest marionetką w ręku A.Merkel. To stamtąd czerpie instrukcje.
      A śmieją się z B. Szydło, że jest marionetką w ręku Kaczyńskiego. Tu wolno- tak ??? ale Tusk jest nietykalny, bo to Twój „człowiek” -czy tak???
      Jawi się pytanie; czy Tusk jeszcze jest Polakiem??? Mam wątpliwości. Ty ich nie masz, stąd rozbieżność zdań.
      Program lokalny TVP 3, który zainspirował mnie do tego tekstu, także poruszył sprawę skarg PiS-u do UE, a konkretnie skompromitowany polityk R.Wilczyński o tym wspomniał i tam posłanka PiS to wyjaśniła. Skarga dotyczyła sfałszowanych wyborów i ona podała konkretny dowód z jej okręgu wyborczego, gdzie z urny wydobyto dużo więcej kart niż wydano.
      Czy Ty naprawdę nie widzisz źle zredagowanej rezolucji, którą podpisali „inteligentni”[?} eurodeputowani PO [6 osób]? Czyj interes reprezentują? bo nie Polaków. Zatem logicznym wydaje się, że sami winni wykazać tyle uczciwości, aby zmienić swe „barwy” narodowe. Nikt nikogo z kraju nie wyrzuca, to oni sami swymi decyzjami [podpisami] tego dokonują.
      W rezolucji żąda się, wymaga się od rządu potępienia Marszu Niepodległości, a nie incydentu. To jest podłość. Nie mamy prawa cieszyć się ze swej Niepodległości. Mamy nadal trwać na kolanach przed p.Merkel i przed p.Macronem. Przypomnę Ci słowa wierszyka, jakże mądre to słowa;
      „”Lepszy w wolności kęsek lada jaki,
      Niźli w niewoli przysmaki”
      dziękuję za polemikę; wymianę zadań, pouczenie i reprymendę. Naprawdę mnie nie zależy na dyskredytowaniu kogokolwiek. Jedyny cel jaki mi przyświeca to- troska o Ojczyznę; troska o nasz kraj i Rodaków. Nie wolno dążyć po trupach do celu, zaś członkowie PO to czynią, byle ponownie dorwać się do koryta. Może gdyby eurodeputowani nie byli tak zaślepieni egoizmem, może łatwiej byłoby osiągnąć wyznaczony cel???

      • Aisab pisze:

        „Donald Tusk jest jedyną w dziejach osobą pełniącą wysokie stanowisko w instytucjach Unii Europejskiej, która tak otwarcie ingeruje w politykę wewnętrzną jednego z państw członkowskich”.
        A tu;
        https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/burza-po-wpisie-tuska-na-twitterze,791448.html
        Czarnecki podchwycił mój cytat o diable ubranym w ornat. :) cha…cha…

      • ~dociekliwy pisze:

        ależ naplułaś na Tuska i ty mówisz tutaj, że nie należy oceniać tylko się za ludzi modlić? zastanawiasz się czy Tusk jest POLAKIEM a ja zastanawiam się czy jeszcze jesteś wierząca , bo z jednej strony slogan o nie potępianiu ludzi a z drugiej obelgi. Wierząca takie rzeczy robi? powiesz wara od oceny twojej wiary, ja odpowiem wara od oceny cudzej polskości, dla ciebie wiara to wielka wartość, nie pomyślałaś, że dla kogoś bycie Polakiem, dlaczego cudzą wartość depczesz, a żądasz poszanowania swojej? piszesz, że on na usługach Merkel, bo tak napisali i tak piszą internauci, to poczytaj co inni internauci piszą i zrozum Polska to nie tylko WY i wasz sposób myślenia , wygraliście wybory, ale jest was mniej niż połowa POLAKÓW , macie prawo ustanawiać prawa dla Polaków ale nie władać ich życiem i oceniać ich polskość. Zrozum, Polska jest większa niż elektorat PIS-u. Pis rządzi bo tak się złożyło, bo reszta jest rozproszona, ale ta reszta JEST i prawa odmawiania polskości reszcie nie macie. Wyzywanie od herr nie jest postępowaniem katolickim, „tak ci się wydaje” ale to różnica od „to wiem” Jeśli poruszasz się w obszarze „tak mi się wydaje” to niestety, ale rzucasz oszczerstwo. Niezależna to rządowa tuba, dla ciebie to absolutna prawda, co tam wyczytasz, dla innych nie. Też to zrozum. Wyśmiewasz tu w paskudny sposób inne media. Mam wyśmiać wasze? w ten sam sposób potrafię, ale tu religijny blog, ja sobie w przeciwieństwie do ciebie podaruję… głos, czyli tuba, to wszystko, na co sobie pozwolę.
        POZDRAWIAM
        Dziwi mnie to twoje opowiadanie o wchodzeniu do Unii na kolanach, przecież w sumie weszliśmy tam dzięki tłumaczeniom JPII Jego głos zmotywował wielu Polaków i w rezultacie dwudniowe referendum było na tak. Zapomniałaś?

        • ~Aisab pisze:

          Zacznę od tyłu;
          Tak- zagłosowałam za wejściem do UE właśnie dlatego, że zmotywował mnie do tego J.P.II. Nie zapomniałam [jeszcze] tego. Czy się z tego cieszę ? średnio.
          Proszę mi nie imputować i nie przypisywać mi tego, czego nie czynię. NIE PLUJĘ NA NIKOGO. Twoje wyobrażenie nie jest miarodajnym, aby mi wmawiać coś, czego nawet nie mam na myśli. Jakie obelgi??? Zastanawiam się – czy jest sens dalszej wymiany zdań, gdyż jeszcze trochę a się pokłócimy, tego nie chcę.
          Polska to MY – Polacy.
          Kto ty jesteś? Polak mały
          - Kto ty jesteś?
          - Polak mały.
          - Jaki znak twój?
          - Orzeł biały.
          - Gdzie ty mieszkasz?
          - Między swemi.
          - W jakim kraju?
          W polskiej ziemi.
          - Czym ta ziemia?
          - Mą ojczyzną.
          - Czym zdobyta?
          - Krwią i blizną.
          - Czy ją kochasz?
          - Kocham szczerze.
          - A w co wierzysz?
          - W Polskę wierzę.
          - Czym ty dla niej?
          - Wdzięczne dziecię
          - Coś jej winien?
          - Oddać życie
          Twój problem i błąd [zwracasz się do mnie per WY] polega na tym, że mnie identyfikujesz z elektoratem PiS-u; a mnie [jako bezpartyjną od zawsze], to jednak nie dotyczy.
          Wolno mnie mieć wątpliwości i wolno Tobie mieć wątpliwości. Nie twierdzę, że ktoś nie jest Polakiem; mam jedynie wątpliwości wynikające z jego postawy i zachowania. Choć to bardziej wynika z postawy polityka. Tyle, że Ty mierzysz [celujesz] o wiele wyżej, jakby wiara miała być podporządkowana polityce, partii bądź Tuskowi. Proszę wyjaśnij mi, co jest obraźliwego w cytacie „herr Tusk”??? Herr= Pan. Zwrot Pan Tusk jest obraźliwe??? Niegodne katolika? Czy Ty aby nie masz jakiejś obsesji??? zatem nie będę przeciągać tej dyskusji;
          pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wpisy.

        • ~dociekliwy pisze:

          Aisab, zastanów się: to w końcu się cieszysz, gdy ktoś diabłem w stosunku do innych operuje, czy jesteś przeciwko stwierdzaniu , że ktoś to diabeł? Ja się pogubiłem w twojej logice czy ty co raz to co innego stwierdzasz? Poczytaj własne oburzone słowa, a teraz cha, cha?

          • ~dociekliwy pisze:

            „herr Tusk” i zastanawianie się czy jest Polakiem to najczystszej wody OBELGA. Ta mam obsesję na punkcie rzucania obelg i udawania, że deszcz pada. Wygodne dla plującego. Wyrzucasz mnie z dyskusji to zamkam drzwi. Wyrzucany gość wszak „gorsz Tatarzyna” bo śmierdzi gospodarzowi.

            Jeśli mam Polce tłumaczyć, co obraźliwego w dodaniu przed nazwiskiem Polaka HERR ZAMIAST PAN … to pójdę do piaskownicy pobawić się z wnukiem
            POZDRAWIAM Aisab
            :)

          • ~Aisab pisze:

            Dociekliwy- moje oburzenie dotyczy li tylko podpisu wyroku skazującego ludzi, bagatela 60 tyś. Marszu Niepodległości na ksenofobów i faszystów. Tak nie czyni Polak Polakowi ani bliźni bliźniemu.
            Nie wiem jak mam wyartykułować, abyś zrozumiał, że NIKT NIE JEST DIABŁEM i nikogo o to nie pomawiam ani nie posądzam. Dany czyn godny jest potępienia, a nie człowiek.
            Czyn osoby, która swymi fobiami naraziła ludzi Marszu na takie obelgi oraz czyn posłów PO, którzy rezolucję podpisali. Reszta to polityka.
            Ciężko mi się z Tobą rozmawia i chyba wiem dlaczego. Ty po prostu czytasz między wierszami i sobie dorabiasz teorię. Podziękowałam Ci za dyskusję, a Ty moją grzeczność przyjąłeś jako „wyrzucenie” z bloga. Mam się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem??? Wiesz- tak sobie myślę, że podobnie jest z politykami; często sami sobie dopowiadają, wedle swego uznania, co mówiący miał na myśli. Natomiast mnie nie bawi zabawa w zgaduj zgadule.
            życzę Ci miłej i udanej zabawy z wnukiem; miłego dnia; pozdrawiam Basia

            • ~dociekliwy pisze:

              Miłego dnia Basiu . Ciesz się dalej, cha, cha, że Czarnecki Tuska do diabła porównał i w ornat ubrał :)
              chociaż, dlaczego cieszysz się z czegoś, czego, jak sama twierdzisz, robić nie należy, to dalej nie wiem.

              „Czarnecki podchwycił mój cytat o diable ubranym w ornat. :) cha…cha…” tej twojej reakcji bez nalewki nie rozbiorę, chyba, że to kobieca logika
              :)
              MIŁEGO DNIA

              • Aisab pisze:

                Sprostowanie; uważam, że Czarnecki nie Tuska, lecz jego słowa, postawę przyrównał do diabła ubranego w ornat;
                czy nie widzisz w postawie Tuska hipokryzji? raz robi „niedźwiedzia” z Putinem a drugim razem nim straszy??? bo jak Tusk czyni układy z Putinem to jest „cacy” by za chwilę zmienić zdanie. Tym „diabłem” jest mentalność, nie człowiek.
                Nie wiem czy to kobieca logika, czy tylko obserwacja otaczającej mnie rzeczywistości.
                Dociekliwy- choćbyś nie wiem jak się naprężał, choćbyś nie wiem jak byś swój umysł wytężał, to…nie przewidzisz co będzie za chwilę, jutro, pojutrze…
                „nie znamy dnia ani godziny”, a mamy rwać włosy z głowy bo PiS coś szykuje??? to dopiero się okaże dla kogo to będzie dobrze, a dla kogo źle.
                Jezus mówi; „Nie lękajcie się! Ja JESTEM”. Po co więc to zacietrzewienie. Wyluzuj – proszę. Dlaczego, jako osoba wierząca, nie zastosujesz słów świętego ; Jezu – Ty się tym zajmij” wedle Bożej woli, a nie Twojej czy mojej.

                • ~Jo-An pisze:

                  Tego typu niedopowiedzenia , niezrozumienie czyjejś wypowiedzi – to dla mnie dodatkowy argument by w kwestiach politycznych być ignorantem. :). Siejcie pokój, a nie rozłam, niezgodę itd. Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni. Jaką miarą mierzycie i wam odmierzą. Pokój i dobro +

                  • ~Aisab pisze:

                    To prawda. Wszelkie zacietrzewienia i upór w wielu kwestiach, nie tylko politycznych, może stać się przyczyną niezgody i rozłamu.
                    Jednak gdy ludzie rozmawiają, to podobno można wiele wyjaśnić; ot, choćby w małżeństwie, w rodzinie potrzeba rozmowy.

  3. ~dociekliwy pisze:

    o jakim korycie mówisz?o sądach? Sądy to tylko dla PIS-u dodatkowa władza dla rządzących, więc chcą je sobie przyporzadkować. Dokładnie tak było w socjaliźmie. Nie pamiętasz?, Prokurator Piotrowicz dobre „wzorce” ma. Jak ważny jest trójpodział władzy to JPII podkreślał w Sejmie. Kładł na to silny nacisk. Wtedy wszyscy pamiętali czym smakuje przejęcie sądów przez władzę więc słowa papieża o trójpodziale wywołały aplauz. Nie pamiętasz? Pis chce trzecią władzę przejąć, a więc zniszczyć trójpodział. Prokuraturę już przejął i uzależnił od Ziobry. Nie myślisz co będzie jak w końcu PIS kiedyś władzę straci? co wtedy będzie mógł ktoś inny, kto ją uzyska? jaki wrzask pis podniesie gdy sprawiedliwość na cudzą modłę będzie? Wcale nie wiadomo czy akurat PO, a jeśli nagle skrajna (w drugą stronę) opcja dojdzie do władzy? Nic nie jest wieczne. Wiesz, co może zrobić, gdy sprawiedliwość znajdzie się w jej ręku. Dlatego tak ważna jest niezawisłość władzy trzeciej. Oczywiście sędziowie maja sympatie i antypatie, ale różne, biada, gdy ich życie, awans czy nawet praca zależeć zaczyna od zgody na poglądy i poczynania tego, kto rządzi. To niszczy naród.

    • ~Aisab pisze:

      Dla mnie „koryto” to władza. Nie sądy. Mowa w notce jest o rezolucji i Marszu Niepodległości. NIE O SĄDACH. Widzisz – gdybyś i Ty miał na uwadze fakt, że PiS wiecznie rządzić nie będzie, to byś się tak nie zacietrzewiał. Myślę, że PiS jest krótkowzroczne i póki co, nie dopuszcza myśli, że wiecznie rządzić nie będzie. Narażając siebie i Polaków na różne szykany, tak naprawdę toruje drogę i szykuje wygodny tron dla następnej władzy. To już jest ich problem, nie mój.
      Po co ta histeria? ; bronię godności ludzi Marszu Niepodległości – Rodaków, na których 6 posłów PO podpisało wyrok na 60 tyś. osób Rodaków nazywając ich ksenofobami i faszystami. Czy Ty tego nie potrafisz pojąć? Wytaczasz coraz to nowsze działa w postaci zarzutów jakobym kogoś obrzucała obelgami; albo była elektoratem PiS-u; a nawet wtrącasz tu nowy watek- sądów.
      Pytam – po co???
      motto tego bloga – to słowa J.P.II ; „wczoraj do Ciebie nie należy; jutro niepewne, tylko dziś jest Twoje/moje”. Zatem o co się tak pieklisz???

      • ~dociekliwy pisze:

        a w związku z czym ta dyskusja w Europarlamencie Aisab? w związku z sądami i przejęciem przez władzę, gdyby nie to, rozmowy o praworządności by nie było.
        Ich problem! to problem twój i twoich dzieci, będziesz musiała żyć po tymi rządami a dzieciom będzie tak, jak im wtedy ktoś urządzi.

        Tylko dziś jest moje, ale wczoraj jest nauczką , żeby dziś, które jutro nastąpi nie powielało błędów wczoraj. Pieklę się, że idziemy na gwałt w kierunku wczoraj i niedługo będzie za późno.
        Piszesz 60 tysięcy i 60 tysięcy nie potrafiło powiedzieć STOP plugawym hasłom. Dlaczego – ludzie się bali, czy nie mają nic przeciwko, a może są obojętni? Nie wiem, co gorsze. Zło kwitnie podlewane strachem i obojętnością, a jak rozkwitnie jest za późno.

        • Aisab pisze:

          Dlaczego ludzie przez 8 lat rządów PO nie powiedzieli dość układom, złodziejstwu, korupcji, malwersacji itd.??? Dlaczego? 8 lat mamy w plecy, a Ty robisz raban z powodu 2 lat rządu PiS-u i czepiasz się 60 tyś. tłumu, że nie zareagował na incydent w marszu??? Ludzie się cieszyli, radowali, świętowali. Ten incydent to ruch dla polskiej prokuratury, a nie dla UE. Czy UE ma mało u siebie i w innych państwach członkowskich dużo gorszych wydarzeń??? jaka to skala porównawcza z tym co dzieje się w Hiszpanii, Francji czy w samych Niemczech??? Może pora aby zrozumieć że ten incydent na marszu to tylko pretekst do nakręcania spirali przeciwko Polsce. Ktoś za to odpowie, jeśli nie przed ludźmi, to przed Bogiem, bo taka podłość wcześniej czy później upomni się o sprawiedliwość.

    • ~mirek pisze:

      Prawda jest taka,że tym z PO dobierają się do dupy bo doprowadzili do złodziejskiego państwa. Problem ich polega na tym jak to przerwać żeby więcej nie wyszło na wierzch jak w przypadku G.Waltz bo jak można taką damulkę w ogóle ruszać. Tusk zaś ze wszystkimi z PO są tacy jak kiedyś za czasów ZSRR władze Polski tzn. PRL-lu musieli być posłuszni pierwszemu sekretarzowi,tak dziś Tusk musi być posłuszny Merkel. Gdzie tu mamy suwerenność? nigdzie. władze PiS skończyli ze służebnością i to się im nie podoba,że nie podkulili uszu i siedzą cicho. Bo chodzi o interesy Niemiec ,Francji a nie Polski. Dlatego Anglicy spostrzegli,że i ich interesy są zagrożone. Polska to w żargonie piłkarskim taki dostarczyciel punktów dla UE. Dlatego taki Szulc czy Merkel twierdzą jak ci polaczki śmią podskakiwać i się o swoje dopominać o coś co musi być w naszym interesie, a nie polskim. I bardzo dobrze,że w końcu mamy taki rząd,który nie stoi na baczność przed UE i robi co oni każą jak w przypadku imigrantów. Chamstwo,żeby nakazywać ile Polska ma przyjąć uchodźców. Upadli na łeb ci z UE.

      • Aisab pisze:

        Dokładnie tak Mirku. Tu idzie o interes Niemiec i Francji, a nie Polski. Zaś nasi naiwniacy eurodeputowani [niektórzy] z Tuskiem na czele, niczym posłuszne pieski aportują, jak im Merkel nakaże.
        Tu się liczy tylko i wyłącznie interes Niemiec i Francji, zaś posłowie PO liczą że coś, jakiś okruch, im spadnie z tego „pańskiego” stołu. Chcą coś ugrać dla siebie, a mają gdzieś kraj, rodaków i Ojczyznę.

  4. ~RademenesII pisze:

    Sytuacja jest patowa. Orban ma lepszą sytuację w UE, bo wykluczając go automatycznie popchnęliby Węgry w ramiona Putina. My w zasadzie nie mamy w rękawie żadnego asa, więc w „razie czego” zostajemy z gołym tyłkiem i ręką w nocniku. Sytuacja była fajna, dopóki układ UE – Rząd Polski opierał się na jednostronnym kiwaniu głową w górę i w dół. Pomimo powyższych protestów pana „dociekliwego”, nie mam wątpliwości, że nagrodą dla Tuska było zajęcie nominalnego stanowiska w strukturach UE – które tak naprawdę niewiele znaczy, w zamian za posłuszeństwo Polski, więc generalnie nie uważam żeby jakieś słowo wymienione pod jego adresem mogło być obrazą. Ale PIS odwraca retorykę o 180 %, co się skończy prawdopodobnie niezbyt smacznie i te wszystkie rezolucje są początkiem złego. No ale jak się pozwala politykom na jarmarczną retorykę zamiast dyplomacji i stosuje zasadę „teraz kur… my”, którą się jeszcze kilka lat temu krytykowało, to finał może być tylko jeden.

    Co do stosunków zagranicznych, to przypomina mi się, że rozbiory, które zostały notabene uchwalone przez polski sejm, też były dla naszego dobra, bo nie umieliśmy rządzić swoim państwem. Tak jak i wtedy, tak i dziś chętni do pomocy się znajdą, może nie będzie to nominalny rozbiór, ale rządzić własnym krajem nie będziemy. A ci wszyscy którzy tak dzisiaj drą mordy o demokrację znikną jak kamfora, z sowicie zapełnionymi kiesami.

    • ~Aisab pisze:

      Rademenesie – dziękuję za Twój głos rozsądku. Popieram; podzielam i podpisuję się pod Twoim komentarzem.
      „Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą” cytat przypisywany Otto von Bismarckowi. Niemcy doskonale wiedzą, co trzeba zrobić, aby Polacy się sami pozagryzali dla „gnata” [resztek] z pańskiego, unijnego stołu.
      „Mądry Polak po szkodzie” mówi mądre przysłowie;
      lecz Polak nową przypowieść sobie kupi;
      że „przed” i „po”szkodzie głupi.
      Na nic tacy prorocy jak J.P.II – nic nas, Polaków, nie nauczy mądrości, rozumu i rozsądku. Naiwni jak dzieci. Oj głupi…głupi…

    • ~dociekliwy pisze:

      no popatrz Rademenesie, drę mordę a kieszenie mam puste i coraz bardziej puste będą, bo emeryckie. Nam emerytom program 7+ daje niewiele. Inflacja niewielka wprawdzie u nas, ALE – stara lodówka starczy mi jeszcze na długo, nowej, co potaniała i zmniejsza inflację, nie potrzebuję, a kostka masła ponad 11zł, tu inflacja ponad 50%. Nic to , zjem margarynę, a mordę o demokrację darł będę. Ani myślę tchórzliwie znikać jak kamfora, chyba, że … kto wie, siedziałem za komuny, może i teraz się zdarzy. Margaryna, w tym układzie, to jeszcze najgorsze nie jest.

      Artur

      • ~Aisab pisze:

        Arturze – SPOKO! jam również emerytka. Dlaczego przez 8 lat rządów „ drę [nie darłeś] mordę a kieszenie mam puste i coraz bardziej puste będą, bo emeryckie.
        Czy wówczas, za poprzedniej władzy, Twoje kieszenie emeryckie były pełne? bo u mnie nic się nie zmieniło. Były i są puste. Za poprzedniej władzy, aż przez 8 lat, musiałam korzystać z płatnej służby zdrowia i nadal tak jest, tylko teraz nieco, bo póki co, krócej 2 a nie 8 lat.
        Co Ci da „darcie mordy”?
        czyż to nie p. Bieńkowska europosłanka z PO wyraziła się o nas, że jesteśmy idioci;
        za 6 tys. zł to pracuje złodziej albo idiota„.
        Jak można, decydując o życiu Polaków, aż tak bardzo oderwać się od rzeczywistości! Elżbieta Bieńkowska (51 l.) jeszcze jako wicepremier mówiła rzeczy, od których włos się jeży na głowie. – 6 tys. zł! No rozumiesz to? (…) To jest niemożliwe, tak? Żeby ktoś za tyle pracował – dziwiła się ówczesna minister infrastruktury.
        Ja o takiej kwocie to nigdy, przenigdy nawet nie marzyłam, a zostałam nazwana złodziejem albo idiotą.
        Czy Ty naprawdę nie widzisz, że my jesteśmy jedynie mięsem armatnim do walki o stołki dla nich ??? Nie wiem, czy Twoje „darcie mordy” napełni sowicie Twoje kieszenie, ale… jeśli nawet, zawsze będzie, to czyimś kosztem, bo z pustego to i Salomon nie naleje.

        • ~dociekliwy pisze:

          Aisab , nie manipuluj – półprawda wyrwana z kontekstu gorsza niż kłamstwo: wypowiedź Bieńkowskiej dotyczyła pensji NA STANOWISKU WICE MINISTRA!
          na identycznym stanowisku poseł PIS-u nie chciał pracować za 8.000. Nie dziwne? nie bulwersujące? DOBRA ZMIANA? nie chciał być idiotą? a może wiedział
          na stanowisku wiceministra roboty o wiele więcej niż u ministra, to wice musi się na wszystkim znać, to on wypracowuje strategie i wszystko inne, harówa za 6 000, w porównaniu za pieniądze brane przez posłów za „nicnierobienie” i żadną odpowiedzialność, o tym mówiła.

          Nie „drę mordy” teraz w celu napełnienia kieszeni, to tak nawiasem, nie „darłem” też o forsę za czasów PO. Nigdy o forsę nie darłem. Odpowiadam tylko Rademenesowi, żeby mu pokazać że nie o „pełne kieszenie” chodzi, generalizować nie wolno. Jestem stary opozycjonista, wiedziałem czym to grozi, zabrali mi kiedyś nie tylko wolność, forsę też, klepałem bidę, to niby z czego bym miał teraz emeryturę dobrą mieć? Nie będę się poniżał o żebranie za walkę o wolność.Jest jak jest. Spoko, pan Piotrowicz z konfitur wtedy nie zrezygnował, teraz usta ma pełne frazesów o tym jak to on walczył :). Ja co robiłem robiłem ze świadomością konsekwencji, też finansowych na przyszłość.
          Nie jesteśmy tylko mięsem armatnim. Tak mówiąc zaprzeczasz sensowi jakiejkolwiek walki o sposób rządzenia, również tej sprzed lat.

          • ~Aisab pisze:

            Dociekliwy – nie bądź taki buńczuczny. Proszę, zachowaj dystans do tego o czym tu mówimy. Myślisz, że ta nasza dyskusja coś zmieni w polityce? Słowa Bieńkowskiej pochodzą z podsłuchu, z taśm u Sowy. Spytam więc – skąd u Ciebie taka znajomość tematu? Już nie jest idiotą; jest europosłem i teraz już nie musi tak harować, a zarabia dużo więcej niż 6 tyś., dobrze się ustawiła – co? Tylko ktoś inny musi na to harować. To jest dla niej ta „dobra zmiana”, ale czy dla nas ???
            Do kogo tu masz pretensje- że p.Piotrowicz został inaczej potraktowany, a Ty inaczej???
            Czy to wina Rademenesa??? On ma rację, której Ty nie chcesz dostrzec. I chyba wiem dlaczego…
            okopałeś się na pozycji opozycjonisty i tam tkwisz bezustannie. Nie wiadomo na co liczysz.
            Jeżysz się jakbyś w każdym widział swego wroga, tylko dlatego że Tobie nie przytakuje???
            My też mamy życiowe doświadczenie, jakiś tam rozum i mamy prawo do własnej oceny rzeczywistości. Może warto wyluzować aby emocje i jakieś niezrozumiałe pretensje [do kogo i o co?] nie przysłoniły Ci świata.

            • ~dociekliwy pisze:

              Basiu – ona nie mówiła o sobie, ona była przecież ministrem, mówiła o vice ministrze, czyli o pracowniku. Wypowiedź miała przecież swoją dalszą część, stąd wiem. Niektóre media publikowały całość, niektóre niestety wybrały, co chciały i to powielały, jak widać ze znakomitym skutkiem. Utrwaliło się w głowie, co utrwalić miało i podajesz dalej w dobrej pewnie wierze. Metody powielania półprawdy rodem z poprzedniego systemu. „Kocham cię” to coś zgoła innego niż „kocham cię jak siostrę”. Żeby zamieszać wystarczy powielać pierwszą część zdania. Prawda? prawda. kocha? kocha, a że jak siostrę, kto by się tak przejmował dalsza częścią. utrwali się to pierwsze.

              Gwoli ścisłości nie harujemy na Bieńkowską, Ona ma ze znienawidzonej Unii. Harujemy na pobierających tu, w Kraju. Harujemy też na miliony dla ochroniarzy prezesa, to więcej o wiele niż bierze i brała ona.

              Aisab, nie ja jestem ikoną rzadzących tylko Piotrowicz, nie ja ustanawiam prawo teraz, tylko Piotrowicz. Niech sobie będzie traktowany, ale dlaczego on jest przedstawicielem sprawiedliwości ponoć społecznej cha, cha. Nie jestem za odbieraniem, osądzaniem, broń Boże, jestem za to przeciwko wysadzaniu na świecznik i tworzeniu fałszywych ikon. Mialeś chłopie tyle przyzwoitości by brać co dawali chociaż w reżymowej prokuraturze w stanie wojennym pracowałeś, twoja sprawa, korzystasz z tego w porzadku, takie jest życie, tylko teraz świętego nie udawaj i nie przenoś tamtych metod i nie wyzywaj tych co po drugiej stronie niż ty stali.

              • ~Aisab pisze:

                Arturze wciąż posiłkujemy się tym, czym karmią nas media, dlatego obraz może być w każdej chwili zniekształcony. Nie mamy obiektywnej opinii; jesteśmy manipulowani i bombardowani różnymi informacjami z różnych stron; a wiadomo – „każda sroko swój ogon chwali” zaś swoje grzeszki wybieli. Uważam, że harujemy zarówno na jednych [posłów-osłów] jak i na drugich, wszak to działa na zasadzie naczyń połączonych. My płacimy do Unii, Unia nas dotuje. Jestem już za stara, aby mi wmówić, że coś dostajemy za darmo. Taka już jestem, że nie dam się nabrać na „łaskę” Unii. Dane mi było poznać trochę mentalność Niemców. Gdybym miała to krótko opisać; są egocentryczni i interesowni; nic nikomu za darmo nie dadzą.
                A co do Piotrowicza- nie ja go sadzałam na to stanowisko i nie umiem Ci odpowiedzieć, dlaczego zajmuje on takie stanowisko. Nie wiem. Być może nie mieli nikogo innego do tej roli??? Może dostał drugą szansę na zrehabilitowanie się ???. Wielu ludzi z PiS-u nie znam. Nie mogę jednak wydawać opinii o ludziach w oparciu o to, co jedna lub druga stacja medialna zaobserwuje. Pamiętam, jak dziś, – kiedyś ksiądz na kazaniu zrobił reklamę książce Durczoka [o jego walce z chorobą nowotworową], a dziś okazuje się, że była to pochwała człowieka na wyrost, ale wówczas jak najbardziej adekwatna do danej sytuacji.
                Arturze- niezmierzone są wyroki Boskie, nieznane ludzkie przeznaczenie; mam zazdrościć Piotrowiczowi, że ktoś dał mu szansę? mam pytać- dlaczego?
                kogo? chyba tylko Boga, gdyż tylko ON zna sprawę całościowo.
                My mamy zbyt wąski wycinek z ludzkiego życia, aby zabierać głos. Przecież wielu spraw, nawet tych biblijnych, nie potrafimy pojąć, zrozumieć, odgadnąć bądź po ludzku „rozgryźć”.
                Nie buntuję się wobec żadnego rządu, żadnej władzy i żadnych nominacji. Przecież Bóg potrafi wyprowadzić dobro nawet z największego zła. Popatrz II wojna światowa i rola w niej naszego narodu oraz Karola Wojtyły. Jak z popiołów zrodził się Feniks – tak naród skazany na zagładę wydał papieża Polaka. Myślę, że potrzeba Ci więcej zaufania Bogu; pozdrawiam :)

                • ~dociekliwy pisze:

                  ja buntowałem się czynnie wobec władzy komunistycznej, może dlatego teraz ty możesz pozwolić sobie na filozoficzny spokój. Nikt wobec władzy buntować się nie musi, tyle, że z owoców buntu korzystaja wszyscy. Gdyby twoje dzieci zaznały od „systemu” tego co moje, moze byś tak ochoczo nie chciała, by z gruzów ich dzieciństwa Feniks wyrastał. Co ty o moim zaufaniu do Boga wiesz Aisab?

                  • ~Aisab pisze:

                    „Co ty o moim zaufaniu do Boga wiesz Aisab?”
                    NIC tak, jak Ty o moim. Nie buntowałam się czynnie wobec władzy komunistycznej, chociaż do spolegliwych też nie należę. Nie będę się licytować w kwestii zasług na polu walki. Wystarczy, że wie o nich wszystko Ten, co wiedzieć powinien;
                    pozdrawiam serdecznie :)

                    • ~RademenesII pisze:

                      Się buntował, a potem nagle 25 chyba słodkiego snu, skoro nagle teraz zauważył
                      że coś jes nie tak?

                  • ~Aisab pisze:

                    Rademenesie – masz racje; trochę długa była ta drzemka emeryta; 25 lat snu, to chyba jakiś ewenement :) widać Kaczyński z PiS mocno dali do wiwatu, że się ocknął. Co z tego, jak z jego wpisów wynika,że „z ręką w nocniku” :)
                    a może jemu było dobrze skoro pozostawał w błogim śnie ? :)
                    a tu proszę- prawda niczym oliwa na wierzch wypływa;żonka sobie jeździ po sanatoriach, a on larum podnosi-jaka krzywda mu się dzieje. Mój mąż nie był ani razu w sanatorium, a lekarz i tak nie dał mu skierowanie twierdząc, że nie wszyscy [choć chorzy] muszą być w sanatorium. Widać Artur ma znajomości gdzie trzeba – tylko dlaczego jeszcze biadoli i psioczy??? ot pytanie? :) a może to taki zawodowy „jojcorz” jak bywają zawodowe płaczki? kto wie? kto to wie?

                    • ~dociekliwy pisze:

                      paskudnie teraz tu o o mnie napisałaś ale wiesz: nie życzę twojemu mężowi TAKIEJ choroby jak ma moja żona, żałosne i wredne to co tu napisałaś. Od takich katolickich miejsc chroń mnie boże. Jak kto ma dowalić to zapewne zrobi to tak święta jak ty. O wszystkim bym mógł dyskutować ale „jaja” z żony to mi za twoją wizytówkę wystarczy. Wpadłem tu żartem odpowiedzieć na pytanie jak było po żony powrocie, ale po przeczytaniu twoich wrednych słów odechciało mi się żartów.

      • ~RademenesII pisze:

        @Dociekliwy
        Ja nie mówię o tych co są zmanipulowani, tylko tych co manipulują. Ta pierwsza grupa są jak murzyni – co jak zrobią swoje będą mogli odejść. Ta druga zbija na tym polityczny, albo inny kapitał.
        A demokrację, którą nam zafundowano po okrągłym kancie mam w głębokim poważaniu, bo dzięki niej jeszcze przez kolejne pokolenia Polska będzie krajem trzeciej kategorii. Dziwię się, że jako stary opozycjonista daje się pan nabierać na te bajki.

        • ~dociekliwy pisze:

          dzięki za murzyna i zmanipulowanego, przyzwyczaiłem się z tej strony takie komplementy dostawać :) mógłbym symetrycznie odpowiedzieć, że to pan jest zmanipulowany, i może to pan zrobi swoje i będzie musiał odejść, nie wiedząc komu służy … Jak pan widzi takie twierdzenia i stwierdzenia zachodzą w obie strony i niczego nie wnoszą.

          • ~RademenesII pisze:

            Z tej strony czyli z jakiej, bo mam wrażenie że z kimś mnie pan myli? Ja po prostu nie mam zamiaru robić za pacynkę w starciu z dwoma szajkami.

  5. ~Asmodeusz pisze:

    Do Basi:
    „Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził20. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; (…) Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? (…) I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” [Mt 5, 43-47]

    Pozdrawiam.

    • ~Aisab pisze:

      Dziękuję Asmodeuszu za przypomnienie. Znam to na pamięć i staram się – słowo, lecz byłoby mi raźniej, gdybyś mi dał przykład i wzór, a także mnie wspierał. Jednak nie znajdę tego ani na blogu Zrzędy, ani na blogu Świętoszka.
      Czy podpowiesz mi gdzie mam szukać tego Twego wzoru? W przeciwnym razie uznam za spełnienie pierwszej części powiedzenia;
      „uczył Marcin Marcina…” lecz nie w tym leży wina. Zatem gdzie przyczyna?
      Taaak> „miłujmy się jak bracia, lecz liczmy się jak Żydzi” albo…jak Niemcy, patrzymy swego interesu.

      • ~dociekliwy pisze:

        Basiu, te słowa akurat odróżniają, a przynajmniej powinny, wierzącego od ateisty. Tych słów Chrystusa nie przyjmowali nawet wierzący w Boga , niby dlaczego ateista ma ci pokazać stosowanie się do tych słów? To jest zasada do przyjęcia przez wiarę, a nie przez rozum. Zasady wiary sa w większości zasadami ogólnie humanistycznymi, ale przecież nie wszystkie, ta akurat chyba nie. Kochamy Chrystusa, to nam nakazał, chciał byśmy byli „na wzór i podobieństwo” więc się stosować powinniśmy, chociaż czasem w nas się nasze ja buntuje,
        a dlaczego ateista ma policzek nadstawiać?

        • ~Aisab pisze:

          Dociekliwy – napisałeś poniżej; „chyba go nie masz”
          a miało to dotyczyć, że moim nauczycielem jest Jezus.
          Dobrze, że użyłeś słowa „chyba” wszak człowiek nawet sam nie jest w stanie stwierdzić – czy ma Boga, czy Bóg ma nas.
          A miałaby o tym wiedzieć osoba postronna ??? podobnie mogę powiedzieć o Tobie; ” chyba Go nie masz”. Na podstawie czego tak myślę, że „chyba” ; otóż wyjaśnia to Twój komentarz skierowany do Asmodeusza;
          „Przyznam, w zdumienie wprowadziło mnie u zadeklarowanej katoliczki (nie mówię teraz o Aisab) określenie prezesa szlachetnym człowiekiem, który wyzywa od kanalii i zdradzieckich mord w SŁUSZNYM ODWECIE. ”
          To jest niegodne katolika. Co? obgadywanie zadeklarowanej katoliczki, tylko dlatego, że ma dobre zdanie o prezesie, a Ty masz złe zdanie o nim. Różnicie się w odbiorze drugiego człowieka, co wcale nie upoważnia Ciebie, a zwłaszcza jako katolika, do mieszania w ten odbiór innych osób. Dlaczego to czynisz? szukasz stronników? potrzebujesz akceptacji swego odbioru i postrzegania innego człowieka???
          W oparciu o emocjonalną wypowiedź prezesa, o wycinek z jego życia chcesz go ukamienować, a jeśli ktoś się do tego nie przyłącza, to według Ciebie, jest złym katolikiem? Masz swoją matrycę [miarę] katolika i chciałbyś każdego do niej przyłożyć. Nic z tego. Powiem Ci więcej; według J.P.II
          na Sądzie ostatecznym naszym obrońcą będzie Jezus, oskarżycielem szatan, zaś Sędzia Bóg Ojciec.
          Tu Krysia stanęła po stronie Jezusa, jako obrońca Kaczyńskiego przed totalną nagonką na niego, a Ty wpisałeś się w rolę oskarżyciela. Po czyjej więc stronie stanąłeś??? Widzisz źdźbło w oku brata mając w nim belkę i chciałbyś aby wszyscy patrzyli na innych Twoim wzrokiem??? nie rozumiem Twego uprzedzenia, bo nie znam przyczyny zadry jaką chowasz w sercu, lecz według mnie, Twoja postawa wcale nie świadczy o tym, że jesteś katolikiem. Stosujesz typową mentalność Kalego.
          Kochamy Chrystusa nie dlatego, że nam nakazał. Kochamy; oddajemy miłość za miłość> wzajemność.
          Widzisz -Jezus pragnął byśmy byli jak ON, lecz doskonale znał ludzkie słabości; z Nim każdy katolik ma możliwość udźwignąć Jego naukę, nawet jeśli się potknie lub upadnie, On pomoże wstać, ale bez Niego [ateista] człowiek sam może temu nie podołać. A skoro tak, to nie ma prawa wymagać od innych aby czynili to, czego sam nie czyni. Czy wolno mi od dziecka żądać aby się modliło, gdy sama się nie modlę? czy wolno mi wysyłać dziecko do kościoła, gdy tam sama nie chodzę?
          Podobnie jest z ateistą. Fakt, że zna Słowo Boże nie oznacza, że jest to dana jemu broń przeciwko katolikom.
          Bat, którym miałby smagać sumienie chrześcijan dobrze się przy tym bawiąc. NIE ! Słowo Boże jest dane każdemu z nas jako droga do domu Ojca a nie po to by nim smagać innych.

          • ~dociekliwy pisze:

            HM, BASIEŃKO – napisałaś :
            „Hhhmmm> i tu Cię mam. Inną miarą mierzysz mnie, a inną siebie” pod tymi twoimi słowami napisałem, że chyba go nie masz :) i jeszcze wyjaśniłem dlaczego nie masz, pisząc, co u ateisty jest naturalne. Gdzie tu moje odniesienie do Jezusa? ten ateista, o którym mówię to Jezus, czy co? Napisałem, że go(Asmodeusza) nie masz bo napisałaś, że go „masz”. Może czytaj uważnie zanim się czepisz.

            Wyznawaj sobie do woli SŁUSZNY ODWET, skoro taka twoja religia, ja mogę się tylko dziwić że tak Jezusa wyznajesz i tak Jego słowa za nic masz. Jeśli moje zdziwienie dla ciebie oznacza, że obgaduję a wręcz nie jestem wierzący to nic nie poradzę, uważaj mnie za ateistę. Jestem, kim jestem nie kim mnie tu nazwiesz.

            Pozdrawiam serdecznie – ogoniasty Artur

            • ~Aisab pisze:

              Arturze [ogoniasty ?]- skoro jesteś mężczyzną [ w necie może być różnie] to chyba jakiś ogon masz :) :) :) uśmiałam się.
              Zarzucasz mi, że nie czytam uważnie, a czynisz to samo, więc jako to? Wyżej napisałam Ci dużymi literami, że żadnego człowieka nie uważam za „ogoniastego”.
              O ile słowa, czyn, postawa może wskazywać na działanie szatan, to nie wolno potępiać za to człowieka.
              Nie będę dyskutować nad słusznym i niesłusznym odwecie. Wszak nie wiem w jakim kontekście padły słowa, które Ciebie tak dotknęły. Tylko nie rozumiem dlaczego chciałbyś aby prezes był świętym? ma trzymać na wodzy nerwy, emocje, słabości, a jednocześnie za stoickim spokojem ma znosić wszelkie upokorzenia, opluwanie, wyzwiska, docinki, atakowany ze wszech stron nie ma prawa opędzać się od „ujadaczy” jak od natrętnych much? Arturze- on jest li tylko człowiekiem, bardzo boleśnie doświadczonym przez los, a może i skrzywdzony przez ludzi. Czy chciałbyś zamienić się z nim miejscami? bo ja nie.
              To co czynią z Kaczynskim jego przeciwnicy , nie tylko polityczni, nie jest warte tego splendoru i tej chwaly.
              Internet mi zastrajkowal =czcionki sie zbiesily

    • ~Asmodeusz pisze:

      Chyba mnie nie zrozumiałaś. Ja nie jestem katolikiem, chrześcijaninem, nie muszę się więc do tych nauk stosować. Ty też nie musisz, choć powinnaś. Jesteś jednak w lepszej sytuacji – możesz się wyspowiadać…

      • Aisab pisze:

        Hhhmmm> i tu Cię mam.
        Inną miarą mierzysz mnie, a inną siebie. Inna miara dla chrześcijanina, inna dla ateisty, ale…oboje jesteśmy ludźmi, więc jak to zrozumieć? przecież to dotyczy miłości bliźniego.
        Jak to dobrze, że moim nauczycielem jest Jezus,
        a nie Asmodeusz :) bo ON jednakową miarą dla wszystkich odmierza MIŁOŚĆ.

        • ~dociekliwy pisze:

          chyba go nie masz :) To naturalne, że ateista nie musi wyznawać zasady wierzącego, on tylko wskazuje, że wierzący do WŁASNEJ zasady powinien się stosować.

          • ~Aisab pisze:

            Czyżby? przecież to nic innego, jak strategia Unii; inne standardy dla jednych, inne dla drugich.
            Jeśli nie wierzy w Boga, to dlaczego powołuje się na Jego naukę? czyż w tym nie brak logiki?
            Jak można powoływać się na naukę kogoś, kogo nie ma?
            Taaak> on tylko wskazuje; niech się sam do tego stosuje co innym wskazuje, a nie cwaniakuje.
            Jakim prawem wskazuje? kto to prawo mu dał, aby powoływał się na kogoś, kogo według niego nie ma i na tej podstawie pouczał innych?
            Co za podwójna moralność. Ja tak nie muszę postępować, gdyż Boga nie ma, lecz Ty tak masz się zachowywać bo w Niego wierzysz. Dobre !

      • ~Asmodeusz pisze:

        Basiu:
        Inną?! Jeśli chodzi o moralność, miara jest ta sama. Co innego stosowanie się do nauk Jezusa. Czasami mam wrażenie, że choć diabłem podobno jestem, chyba bardziej je rozumiem niż Ty (choć to tylko moja subiektywna ocena).

        • ~Aisab pisze:

          Asmodeuszu- według mnie żaden człowiek diabłem nie jest. To Ty sam obrałeś sobie taki nick, zatem nie dziw się, że takim jesteś kojarzony.
          To dobrze, że lepiej [bardziej] rozumiesz naukę Jezusa niż ja. Jak to dobrze, a byłoby jeszcze lepiej gdybyś w życiu stosował naukę Jezusa. Wówczas moja znajomość z Tobą może wyjść nam obojgu na dobre :)

        • ~Asmodeusz pisze:

          Mój nick mi się podoba, dlatego go wybrałem i w żadnej mierze mi nie przeszkadza, kto z kim go kojarzy.

          Jeśli zaś chodzi o stosowanie się do Jego nauk, zapewniam, że stosuję do wszystkich z wyjątkiem tych, gdzie jest mowa o uwielbieniu Boga. Jezus jest dla mnie postacią historyczną, ale nie boską i wszystko co pisze o życiu doczesnym jest możliwe do przyjęcia. Pamiętaj też, że Apostołowie nie pisali swoich Ewangelii li tylko do Ciebie, czy osób wierzących. Pisali je przede wszystkim dla niewierzących, bo ewangelizacja na tym właśnie polega. Problem w tym, że im się nie bardzo to udało, jeszcze większym, że ci, co niby uwierzyli, nie bardzo chcą się do tych nauk stosować. Jakże więc wierzyć, że Słowo Boże pochodzi od Boga, skoro ci, co w Boga wierzą, często mają je za nic?

          Pozdrawiam i zmykam. Miłego dnia :)

    • ~dociekliwy pisze:

      Asmodeuszu! o czym ty mówisz! o totalnej (modne slowo) abstrakcji? Dzisiaj inna moda, dzisiaj w stosunku do Biblii, w pewnych kręgach, obowiazuje specyficzny imprimatur. Zatwierdza się , co pasuje, co nie pomija eleganckim milczeniem, albo odwraca kota ogonem. Bywam na kilku blogach. Przyznam, w zdumienie wprowadziło mnie u zadeklarowanej katoliczki (nie mówię teraz o Aisab) określenie prezesa szlachetnym człowiekiem, który wyzywa od kanalii i zdradzieckich mord w SŁUSZNYM ODWECIE. Katoliczka nawet sie nie zająknie coś takiego wypisując, a ty tu o jakiś oczach i policzkach, no nieeee, Asmodeuszu. Dzisiaj inna moda. Kiedyś , nie mówię nawet w szkole, ale potem, w katolickim podziemiu to „śmy” o walce mówili, do walki zagrzewali ale walki o coś, o kogoś, o to żeby zapobiec, unieszkodliwić, ale nigdy ODWET. Jak to się u nas mówiło – odwet od diabła pochodzi. Ot, a tu zagorzała katoliczki z wyższością mnie pouczy i o odwecie napisze, ani się zająknie. Zaczadzenie, czy jak?

      • ~Asmodeusz pisze:

        Właściwie ja katolikom się nie dziwię. Nauki Jezusa, na które tak często się powołują, są bardzo trudne do zastosowania w praktyce. Szczególnie od czasu, gdy zaczęto szastać pojęciem Miłosierdzia Bożego. Skoro z powodu tego Miłosierdzia, zaczęto się zastanawiać, czy niewierzący też mają prawo do Zbawienia, co niejako ma uwypuklić miłosierdzie wierzących, tym bardziej są miłosierni wobec własnych grzeszków.
        Ale blog Basi, to nie miejsce do takich dysput, wszak jesteśmy tu tylko gośćmi. W dodatku to tak nieładnie obmawiać Gospodynię. Wskaż Swój blog, albo przejdź na mój – jeśli nie boisz się diabła imieniem Asmodeusz ;)

        • ~dociekliwy pisze:

          Racja, jesteśmy gośćmi :)
          Blogu nie mam, ale na twój z chęcią pójdę. Biesy mi nie straszne, no z wyjatkiem tego z czapką niewidką, tego, co w sercu drzemie, z serca wyłazi i przewrotnie mówi: aniołem jestem. Tego boję się na serio. Zło co by mnie dosięgnąć mogło z mojego serca wyleźć by musiało, a z tym, to już diabeł imieniem Asmodeusz nic wspólnego nie ma :)
          Do miłego Asmodeuszu. Pojutrze będę, dzisiaj narozrabiałem na blogach, moja żona jutro wraca z sanatorium a ja zamiast ogarnąć „moje kawalerskie” siedzę na blogach. Co tam bies, jutro mi się dostanie od Anioła. Tyle obiecałem zrobić, tyle nakłamałem, że zrobiłem a tu kicha, jutro się wyda moje gospodarowanie, zwłaszcza moje porządki.

          • Aisab pisze:

            Powiadają ludzie; że „gość w dom- Bóg w dom” ale mnie życie nauczyło a internet to potwierdził, że w każdej sytuacji należy stosować zasadę ograniczonego zaufania.
            Mam takie przeczucie, że się [chyba] dogadacie, gdyż podobne podejście macie zarówno do PiS-u, Kaczyńskiego, jak i do problemu wiary.
            Powodzenia; miłej konwersacji życzę.
            A swoja droga ciekawa jestem reakcji żony po powrocie z sanatorium? pozdrawiam :)

  6. ~mysz pisze:

    Czy jeśli Hitlerjugend wznosiłoby na święcie narodowym okrzyki rasistowskie a ja szłabym obok i nie reagowała, to można uznać, że wspieram ich hasła do tego stopnia, że ich nie zauważam czy jestem tylko tchórzem?

    Miasto zostało zrównane przez nazistów, a trzeba było wrzasku w sieci, żeby policjanci dostrzegli rasistowskie hasła w Warszawie. Pytanie: jak zostali pouczeni przed marszem? Nie znają przepisów obowiązujących w naszym kraju czy dostali wytyczne z nimi sprzeczne?

    • ~Aisab pisze:

      Radziłabym troszkę zainteresować się tym, co dzieje się na świecie albo chociaż w samych Niemczech; jakie hasła na ich manifestacjach są wznoszone. Skóra cierpnie. Oczywiście, Ty wolisz piętnować incydenty u nas, niż przyjrzeć się temu, co się dzieje na świecie. Życzę Ci, abyś znalazła się w takim marszu w Niemczech. O tym byś miała zareagować nawet nie wspomnę, bo to byłoby dla Ciebie tragiczne. Może wówczas otworzyłyby Ci się oczy.

  7. ~Krystyna pisze:

    Dociekliwy dopuścił się oszczerstwa w stosunku do mnie. Nie użyłam słowa „odwet” !
    Jako dowód zacytuję moją odpowiedź na zarzuty Dociekliwego:
    „Miałam przerwę w pisaniu z powodu awarii myszki…
    Skasował mi się komentarz do Dociekliwego…
    Tacy ludzie jak…” – ja , w zasadniczych kwestiach nie zmieniają zdania, więc nadal podtrzymuję szlachetność wiadomej osoby
    i zaznaczam wcale nie ze zaślepienia tylko
    z rzeczywistych racji. Ta osoba( J. Kaczyński) publicznie nie używa wulgaryzmów,
    a ” kanalia” jest określeniem osoby , która niewłaściwie się zachowuje, ten epitet był nawet wskazany
    w określonej sytuacji, był głosem rozpaczy zaatakowanego przez sejmowe hieny ( to także nie przekleństwo)…, więc decyzja sądu była słuszna.
    Sympatycy poszczególnych partii są różni i nie można ich identyfikować z całością jakiejś grupy.
    Imienia Boga nie wolno nadużywać nadaremnie, jeżeli jednak ktoś, kto wystąpił z napisem – ” My chcemy Boga” miał dobre intencje , to … ? Niekoniecznie współuczestniuczył z tymi , którzy mieli hejterskie zawołania, przecież wiadomo, że obok porządnych ludzi na tego rodzaju wystąpieniach pojawia się nieodpowiedzialna i chuligańska ciżba, więc i ten zarzut to tylko mydlenie oczu dla naiwnych, nikt rozsądnie myślący tego tak nie odbierze.
    Takie ogólnikowe i wyrwane z kontekstu oskarżenia przypominają brudną robotę tajnych służb, które gnębiły wybrańca bez dowodów…
    ” „My chcemy Boga” ale „a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści” wiadomo jacy (czytaj opozycja) .My chcemy Boga ale nie pomożemy nikomu , kto nie z „naszych” nie wpuścimy za nasze granice ani jednego potrzebującego. ” -
    To nieprawda , w naszych progach jest miejsce dla potrzebujących, proszę nie odwracać kota ogonem !

    PS. Basiu, przepraszam za ten cytat z mego blogu, uznałam , że należy wyjaśnić perfidne kłamstwo. Pozdrawiam – Krystyna

    • ~Aisab pisze:

      Krysiu- trochę za późno to Twoje wyjaśnienie. Niektórzy Czytelnicy uznali, że to było pod moim, a nie Twoim adresem, lecz teraz to już jest nieistotne.
      Dociekliwy ma dla mnie niezrozumiały styl dyskusji. Trudno przewidzieć, odgadnąć, co wyczyta między wierszami komentarza. Toteż nie ma sensu drążyć tematu.
      pozdrawiam w środku nocy; zaburzenia snu :)

  8. Aisab pisze:

    Dociekliwy> napisałeś [tutaj przeniosę Twój komentarz z 22 listopada 2017 o 19:04, bo tam już za wąski pasek do dyskusji];
    paskudnie teraz tu o o mnie napisałaś ale wiesz: nie życzę twojemu mężowi TAKIEJ choroby jak ma moja żona, żałosne i wredne to co tu napisałaś. Od takich katolickich miejsc chroń mnie boże. Jak kto ma dowalić to zapewne zrobi to tak święta jak ty. O wszystkim bym mógł dyskutować ale „jaja” z żony to mi za twoją wizytówkę wystarczy. Wpadłem tu żartem odpowiedzieć na pytanie jak było po żony powrocie, ale po przeczytaniu twoich wrednych słów odechciało mi się żartów„.
    Doprawdy trudno jest mi z Tobą dyskutować. Jakbyśmy nadawali na całkiem odmiennych falach. Co paskudnego w moim komentarzu, o co Ty się obrażasz???
    Choroby, to ja nie życzę NIKOMU żadnej choroby. Stwierdzam fakt, że Twoja małżonka jeździ do sanatorium. Mój mąż nie był ani razu i nie pojedzie, chyba że zmienimy lekarza rodzinnego. Termin operacji ma za 8 lat, a wyznaczony został jeszcze za poprzedniej władzy. Mamy się licytować – kto bardziej chory??? to byłaby dopiero paranoja. Daj Boże zdrowie wszystkim, Tobie i Twej małżonce także.
    Jakie „jaja” z żony??? znowu mi coś imputujesz??? Człowieku, proszę, ogarnij się! jeśli masz jakieś obsesje, to uprzedź, a nie wyzywaj od „świętych” wszak, jeśli ktoś jest święty, to li tylko świętością Zbawiciela. Tobie chyba pomieszały się pojęcia. Masz wszystko w jednym worku;żarty, choroby, świętość i…politykę, na którą jesteś zafiksowany, ale…to nie mój problem. Mamy się kłócić na blogu, bo Ty czytasz między wierszami? Aby było jasne; nikogo z bloga nie wyrzucam, ale też na siłę nie trzymam, więc proszę, nie odgrażaj się. Jeśli Ci to nie „pasi”, nie musisz bywać na blogu Basi. To Twoja decyzja i Twój wybór. Wydaje mi się, że się gorączkujesz a nie masz o co. Tylko jakoś nie widzę sensu, abym miała się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem.
    pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>