PRZENOSINY były, ale się…

Przenosiny były i się …spieprzyły.

 

Niestety, nie poradziłam sobie z zaimportowaniem treści tego bloga na wordpress.com

Importer wordpress zawiesił się; już importuje [nie wiem co] ponad 24 godziny; nie wiem jak go zresetować? Wkurzona jestem na maksa i nie znajduję wyjścia z sytuacji mimo pomocy tłumacza google [wszystko po angielsku]. Nie pomogła prośba o pomoc; moja korespondencja z nimi;

JA : How to reset it?

The blog I need help with is blogaisab.wordpress.com.

odpowiedź;

Hi blogaisabocalicodzapomnienia,

I can’t see any stalled imports on blogaisab.wordpress.com. Which importer are you using? Also, what are you seeing that suggests the import needs resetting?

Thanks!

JA ;

WordPress

Import entries, pages and media from WordPress export files.

Importing can take 15 minutes or more when your site has many media files. You can safely leave this page if you have to. We will send you a notification when importing is finished.

This importing [I do not know what] has been going on for more than 24 hours and can not be stopped or reset or import anything

odpowiedź;

Hi blogaisabocalicodzapomnienia,

Thanks — if you haven’t already done so, try clearing your browser cache using these steps:


https://en.support.wordpress.com/browser-issues/#clearing-your-browser-cache

Then refresh the page and see if the import can be run again.

If that doesn’t help, please use the WordPress importer on your WP Admin dashboard. This link will take you through to the right place:


https://blogaisab.wordpress.com/wp-admin/admin.php?import=wordpress

Let me know how you get on

JA [ już po polsku]; Nie radzę sobie między innymi z powodu braku znajomości języka angielskiego lecz również informatycznego; dlatego usuwam bloga;

wiecie ile nerwów kosztowała mnie ta konwersacja po angielsku? a na ser mater. Żeby tyle czasu poświęcić na założenie bloga i jego dopracowanie  oraz blogowanie to trzeba mieć…..[rym niecenzuralny]  świra na punkcie blogowania. Zaraz mąż wystawi mi walizki z domu, bo ileż można siedzieć przy komputerze?

NIE ! to nie dla mnie. LESZEK ZROBIŁ MI PACZKI, więc mam blog w „pobranych” na pulpicie, lecz nie mam już siły zakładać nowego bloga.

Ten wpis został opublikowany w kategorii refleksje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

69 odpowiedzi na „PRZENOSINY były, ale się…

  1. ~Aisab pisze:

    Naciskałam te kwadraciki na górze i ledwie drgnie, a wcale się nie zmniejsza. Uparta bestia :)

  2. ~Leszek pisze:

    Basiu, znowu nie potwierdziłaś – nie mogę wczytać WordPress inport. Ale już wczytać (po poteirdzaniu) i powiedz, że to już jest. I sie odezwij – w międzu czasie wrócę.

  3. ~Malina M pisze:

    Basiu – on może się nie zmniejszyć ale kursor się uaktywni i wtedy zmniejszysz sama.
    Ekran może teoretycznie tak samo wyglądać gdy jest maksymalizacja i kiedy jej nie ma, z tym, że jak jest maksymalizacja, to kursor się nie pojawia, jak naciśniesz kwadraciki to się pojawi, możesz wtedy regulować. Te kwadraciki to przełączanie
    - z automatycznego (maksymalny)
    - na ręczne sterowanie wielkością.
    Jak kursora nie masz to w kwadraciki walnij Pani Koleżanko :)

  4. Aisab pisze:

    Nic nie wykombinuję; Importer wordpress zawiesił się, już importuje [nie wiem co] ponad 24 godziny; jak go zresetować? Ileż ja straciłam już zdrowia przez te przenosiny; już mi się odechciało blogować.

  5. ~Aisab pisze:

    Leszku – niczego nie potwierdzam, bo nie mam gdzie;
    ja też nie mogę bo importer się zawiesił. Nie umiem zresetować.

  6. ~alElla pisze:

    Obiecałam sobie, że już nie będę zabierać głosu w tym temacie, ale chociaż powtórzę. Sama zapewne nie zrobisz resetu, skoro do pomocy wordpressowej nie chcesz się zwrócić argumentując powodami, które NIE ISTNIEJĄ, o! :)

  7. ~Aisab pisze:

    Błąd; nie umiem, to nie tak, że NIE chcę.
    Nie znam adresu pomocy; odesłano mnie na forum [jeśli dobrze przetłumaczyłam] już prosiłam o pomoc Bet.

  8. ~Aisab pisze:

    Zadaj nowe pytanie na naszych publicznych forach, na które odpowiedzi mogą udzielić pomocni członkowie społeczności, przesyłając poniższy formularz. Podczas przesyłania tego formularza nie podawaj danych finansowych ani informacji kontaktowych.

  9. ~Malina M pisze:

    LESZKU – JESTEŚ WIELKI !!!!
    cudnie mi przeniosłeś, wszystkie zdjęcia są !!!!!
    nieśmiało zapytam, czy mogę jeszcze jedną paczkę, taką trzykrotnie mniejszą od tamtej ?

  10. ~Malina M pisze:

    BASIU – skorzystaj z podpowiedzi Leszka i zrób 4 paczki zamiast jednej (zrób eksport 4 razy, dla różnych lat) pokażę Ci na blogu … ja miałam opczkę około 5MB, cztery razy mniejszą do Twojej, import trwał 18 minut … nie wiem, jaki masz system operacyjny i jaki komputer ale ja nie mam specjalnej rakiety więc u Ciebie pewnie podobnie będzie.
    Może przy tak dużym pliku importu twój gad się zawiesza … :-(

  11. ~Aisab pisze:

    Malino – Leszek ma wszystkie dane na oba moje blogi oraz pocztę. Niestety, nic nie można zaimportować na nowy blog [ani ja, ani on] gdyż zawiesił się tam importer wordpress; nie można ani go zatrzymać, ani zresetować ani importować na innych „półkach”. Chciałam nawet wyczyścić nowy blog w nadziei, że zniknie też to importowanie [nie wiem czego] już ponad 24 godziny i także nie mogę. Przyjdzie mi chyba usunąć tamten blog.
    Podaję Ci link na blog Leszka, a tam po prawej stronie na dole, pod jego zdjęciem jest adres na pocztę Leszka; „napisz do mnie” byś mogła kontaktować się [prosić] z nim bezpośrednio, a nie przez blog.
    pozdrawiam :)

  12. ~alElla pisze:

    Niepotrzebny żaden adres. Pomoc masz w blogu w ustawieniach pod znakiem zapytania.
    Ojśśś, Aisab, jak z Tobą rozmawiać, jak nawet nie popatrzyłaś, co masz w blogu. ;) :) Pierwsze primo: ZAPOZNAJ SIĘ z blogiem, o! Sądziłam, że skoro nawet publikujesz już i komentujesz, to obczaiłaś wszystko i wiesz, co to POMOC.

  13. ~Aisab pisze:

    Taaa> wszystko po angielsku :(
    tak czaję, że niechcący kasuję; już mam mętlik w głowie.

  14. ~Aisab pisze:

    U mnie w Ustawieniach nie ma znaku zapytania; O!

  15. ~Malina M pisze:

    :) kontaktuję się z Leszkiem przez pocztę, pocztą wysłałam paczkę :)
    tu chciałam tylko „oficjalnie” podziękować … tu prowadziliśmy konwersację przed meilowym kontaktem, chciałam jakoś podsumować :)
    sorry

  16. ~Aisab pisze:

    O! znak zapytania schował się
    na samym dole i u mnie na ekranie nie było go widać.

  17. ~Aisab pisze:

    OK ! rozumiem. Leszek ma bardzo dużo blogów do „paczkowania” aż mu się laptop przegrzewa; m.in. od Barki; od s.Marty, a widzę że także od Bliznich [Renia]; mój, Twój i swoje. Podziwiam go, że tyle czasu poświęca na tą pracę pomocową. Mnie wczoraj to ślęczenie przy komputerze przyprawiło nie tylko o zawrót głowy, jak się położyłam do łóżka to wszystko ze mną wirowało [karuzela za darmo :)] lecz także o mdłości. Czy blog wart jest aż takiego poświęcenia??? NIE!
    Za to onet ma u mnie przechlapane.

  18. ~alElla pisze:

    Na pewno jest znak zapytania i po angielsku wygląda tak samo. :) :) :)

  19. Aisab pisze:

    Taaa; był, ale się nie zmiecił na moim ekranie; poD USTAWIENIAMI już sie nic nie zmieściło, nawet znak zapytania.
    A teraz proszę przeczytaj poprawionią tą notkę. .

  20. ~alElla pisze:

    Przeczytałam nowy wpis i nie bardzo wiem, co z tego wynika? Czy to, że praca sztabu ludzi dla Ciebie pójdzie na marne, bo Ty po 24 godzinach się zrażasz, ha? ;) :)
    Zrozumiałam natomiast, że każdy cierpliwy bloger, np. taki jak ja, co bloga przenosił ponad 2 lata, to ma świra, hi, hi…
    Trala, la, la, mam świra, hop hurrra!!! :(

  21. ~Aisab pisze:

    Nie jestem cierpliwym blogerem. Praca, jakiego sztabu ludzi dla mnie, pójdzie na marne? Kogo masz na myśli? To, co Leszek zrobił [popaczkował z obecnego bloga tzw. starego] jest zakodowane. Nie dam rady teraz już nic więcej z siebie wykrzesać. Nie po 24 godzinach lecz po kilku dniach [mimo choroby]; siedzę dzień i noc przy kompie, aby sprawę załatwić; 24 godziny to tylko czas, w którym zawiesił się importer wordpress i nie zezwalał na żadne inne działanie.
    Nie mam już siły nawet na owe trala,la,la – nie chcę mieć świra.

  22. ~alElla pisze:

    Widzę, widzę, że siedzisz przy komputerze. Tylko co robisz? Torpedujesz podpowiedzi dobrych ludzi, o!” Skorzystaj z pomocy – nie, bo nie będę płacić”. „Kliknij w kwadraciki, a potem pociągnij za cośtam – nie bo niecośtam”. „Kliknij w znak zapytania- nie bo angielsku”. „Wyczyść ciasteczka plus intrukcja, jak to zrobić -nie, bo nie” … itd… itp… Z takim podejściem to faktycznie szkoda czasu i atłasu. A teraz kasujesz to, co było w notce przedtem i nasze wcześniejsze komentarze wyglądają, jak „ni z gruszki i z pietruszki jakichś świrniętych ludzi”. O tych, co na swoich blogach już linki do Twojego nowego bloga pozamieszczali – a to też robota – dla wielu trudna – nie wspomnę… Wreszcie kasujesz bloga, gdzie dobrzy ludzie dawali rady i dzielili się doświadczeniami/kłopotami z przenosinami, z których wiele innych osób także mogło skorzystać. Tyle! O! :)

  23. ~Aisab pisze:

    Elu> chciałam skorzystać z pomocy, oferowali mi za 1,-zł założenie strony [bloga] ale Leszek uświadomił mi, że potem rocznie każą sobie płacić haracz. Na moim ekranie ledwie potrafiłam docisnąć się do USTAWIENIA; już tego pytajnika nie było, nie mieścił się na ekranie więc nie mogłam go zlokalizować; podobnie było z kwadracikami; mogłam klikać do samej śmierci i blog się nie zmniejszał.
    Korzystając z tłumacza google odszukałam namiary na pomoc i co z tego, jak nie pomogli. Żadne czyszczenie przeglądarki nie pomogło. Zażądali rzutu ekranu, lecz nie umiałam tego zrobić więc jedynym wyjściem było usunąć bloga aby zresetować import.
    Ciasteczka to ja znam tylko te, które zjadam. :)
    Rozumiem, że jesteś mądrzejsza, zdolniejsza, bystrzejsza, lecz to nie powód aby mi dogryzać.

  24. ~alElla pisze:

    Ja z sercem i pomocą, a Ty mówisz, że dogryzam. Kibicuję Ci już któryś dzień – siedząc u Ciebie, a dokońca stycznia mam do ręcznego naprawienia 4 lata, bo zdjęcia nie przeniosły się. Przykro, że moje – choć nie w pełni pomocnictwo – bo nie potrafię, jak Malinka czy Leszek, ale samo zaangażowanie i przeżywanie,że Ci się nie udaje, nazywasz dogryzaniem. Aż się rozpłakałam, buuuuu… :( :( :(

  25. ~alElla pisze:

    PS. Prawdziwie życzliwa osoba, to nie tylko tak, która chwali i gratuluje, nie wiedzieć co i dlaczego, ale także ta, która gani za niewłaściwe działania, żeby wskazać lepszą drogę, o! To wszystko!

  26. ~Aisab pisze:

    Przepraszam, lecz już NIE daję rady;
    co chwila zawiesza mi się komputer [nowy]; założyłam kilka nowych blogów a teraz nie umiem się do nich dostać ani ich wykasować.
    Na jeden nawet udało mi się wgrać paczkę przesłaną przez Leszka, lecz to był blog Barki, teraz nie wiem jak usunąć/wyczyści tamten blog. Mam po prostu dość!

  27. ~Leszek pisze:

    Moja roboto polegała tylko na tym, że podzieliłem plik Basi na dwa pliki, bo jej plik był za duży, by dał się wczytać na wordpressie. Ponieważ Basia miała z tym problemy, to wczytałem to – i oto ten blog
    https://blogaisab.wordpress.com
    Przy okazji okazało się, że okazało się, że Barka ma do mnie wielkie pretensje, jakobym udzielił WSZYSTKIM informacji powszechniej tym, gdzie jest jej blog (podałem to jedynie i wyłącznie Basi, by się przekonała, że to działa), a przy tym okazało się, że przypadkowo przeniosłem przez przypadek Basi bloga z paczki Barki – co już kompletnie mnie pogrążyło. Paczki już nie ma, ale Barka i tak ma do mnie pretensje.
    Jeśli ktokolwiek będzie prosił mnie o pomoc, to wyraźnie zaznaczam, że ja już też mogę bęć zmęczony i może się zdarzyć, że popełnię jakiś błąd – w przypadku tak silnych zarzutów proszę robić już wszystko samemu.

  28. ~Aisab pisze:

    Leszku – nie rozumiem o co pretensje?
    napisałeś; „podałem to jedynie i wyłącznie Basi, by się przekonała, że to działa” podałeś mi to w e-mailu, którego już nie mam, więc tam nie wchodzę;
    a potem otrzymałam paczkę przez pomyłkę, z zawartością bloga Barki, która została zaimportowana na blog, a gdy się zorientowałam, że to nie moje tylko Barki, to blog niezwłocznie usunęłam. Nie ma po nim śladu jak również po tym, na którym zawiesił się importer. O co więc pretensje? jakim WSZYSTKIM?
    czy Barka ma przede mną jakieś tajemnice? jeśli nawet, to ja tego nie czytałam, gdyż miałam większy problem na głowie – zawieszanie się komputera i trudności z eksportem oraz importem swego bloga;
    Leszku -DZIĘKUJĘ ! Nie będę już o nic prosić. Przecież nie może być tak że blogi nas poróżnią. To jest bezsens i jakaś paranoja, żeby mieć fisia [świra] na punkcie bloga. Gdybym wiedziała, że będzie tyle problemu to nie czekałabym na kasowanie blogów przez onet lecz sama bym go usunęła – nie pierwszy ale byłby ostatni blog przeze mnie usunięty. A na ser mater z blogami.
    Przecież u mnie w zakładkach jest link na blog barki i każdy może poczytać o czym pisze. Blogi są publiczne. O co więc dill…??

Możliwość komentowania jest wyłączona.